Kategoria: Aktualności

  • Legendarna klasa Star i młode talenty 470 przejmują Gdynię 

    Legendarna klasa Star i młode talenty 470 przejmują Gdynię 

    Legendy olimpijskiego żeglarstwa i przyszli mistrzowie świata spotkają się w najbliższych dniach w Gdyni. W ramach LOTTO Gdynia Sailing Days na wodach Zatoki Gdańskiej już jutro rywalizację rozpoczną zawodnicy klasy Star – jednej z najbardziej rozpoznawalnych klas w historii żeglarstwa, a od poniedziałku młodzi żeglarze walczący o medale Mistrzostw Świata Juniorów klasy 470

    Na linii startu zobaczymy między innymi prezesa Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasza Holca oraz dyrektora sportowego PZŻ Dominika Życkiego. 

    Od jutra rozpoczynamy wspaniałe regaty klasy Star w ramach LOTTO Gdynia Sailing Days. To klasa z ponad stuletnią tradycją, która przez wiele lat była konkurencją olimpijską. Sam miałem przyjemność startować w niej podczas igrzysk olimpijskich. Mimo że nie jest już klasą olimpijską, wciąż cieszy się ogromną popularnością na całym świecie. W mistrzostwach świata startuje ponad 100 załóg z różnych krajów, dlatego można powiedzieć, że klasa nie tyle się odradza, ile niezmiennie utrzymuje swoją pozycję i liczebność – mówi prezes Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasz Holc. – Podczas Mistrzostw 10. Dystryktu będę miał przyjemność wystartować z Dominikiem Życkim – dodaje prezes. 

    Tomasz Holc wraz ze Zbigniewem Malickim reprezentował Polskę w klasie Star podczas Igrzysk Olimpijskich w Moskwie w 1980 roku, natomiast Dominik Życki startował w tej samej klasie z Mateuszem Kusznierewiczem podczas Igrzysk w Londynie w 2012 roku. 

    Mistrzostwa potrwają do niedzieli, 12 lipca. 

    Tomasz Holc i Dominik Życki przed startem z Mistrzostwach Dystryktu 10. kl. STAR (LGSD) | fot. Michał Miler/PZŻ

    Od poniedziałku, 13 lipca, rywalizację rozpoczną z kolei juniorzy w klasie 470. Do walki o tytuł mistrzów świata stanie 55 załóg z 18 krajów, w tym cztery polskie duety: 

    • Jan Zamojski i Iga Wielczyk (YKP Gdynia / SSW MOS Iława), 
    • Pola Schmidt i Tymon Kosobucki (YKP Gdynia), 
    •  Agnieszka Pawłowska i Tomasz Lewandowski (Chojnicki Klub Żeglarski / KS AZS AWFiS Gdańsk), 
    •  Danuta Grudzień i Tomasz Matuszewski (SEJK Pogoń Szczecin / Centrum Żeglarskie Szczecin). 

    Dla klasy 470 nie będą to pierwsze regaty rozgrywane w Gdyni. Miasto gościło Mistrzostwa Europy Juniorów klasy 470 w 2023 roku, seniorskie Mistrzostwa Świata w ubiegłym roku, a w przyszłym roku te same wody powitają najlepszych żeglarzy świata rywalizujących o kwalifikację do Igrzysk Olimpijskich Los Angeles 2028 podczas Żeglarskich Mistrzostw Świata 2027. Polscy żeglarze dobrze znają tutejszy akwen i panujące na nim warunki. 

    Akwen w Gdyni można uznać za dość nieprzewidywalny, zwłaszcza przy wietrze wiejącym od lądu. Nie ma tu wielu stałych schematów, choć zawodnicy zwracają uwagę między innymi na efekt dyszy przy klifie. Z kolei przy wietrze od morza czy z północy można liczyć na bardzo dobre warunki i ciekawą falę, która sprzyja ściganiu w typowo morskich warunkach – mówi zawodnik Kadry Narodowej PZŻ Tomasz Lewandowski. – To nasz ostatni sezon juniorski, dlatego celujemy w najwyższe miejsca i chcemy wygrać te regaty – dodaje. 

    Podczas mistrzostw rywalizować będą zawodnicy w kategoriach wiekowych U24 i U21. 

    W ostatnich latach poziom rywalizacji w stawce juniorskiej bardzo się podniósł. Najlepsi juniorzy coraz częściej przebijają się do czołówki złotej grupy w rywalizacji seniorskiej. Oczywiście seniorzy nadal mają większe doświadczenie, ale do floty dołączyło wiele bardzo mocnych załóg, dlatego poziom ścigania będzie naprawdę wysoki – mówi Agnieszka Pawłowska. 

    Rywalizacja rozpocznie się wyścigami kwalifikacyjnymi zaplanowanymi na 13 i 14 lipca. Następnie, w dniach 15–16 lipca, rozegrane zostaną wyścigi finałowe. Ostatnie wyścigi Mistrzostw odbywające się w sobotę 17 lipca będą transmitowane na żywo na kanale YouTube Polskiego Związku Żeglarskiego. 

    Agnieszka Pawłowska i Tomasz Lewandowski kl. 470 | fot. Bartosz Modelski/PZŻ
  • Dziewczynka wygrywa Puchar Trenerów Oficjalny Kalendarz Imprez Żeglarskich

    Dziewczynka wygrywa Puchar Trenerów Oficjalny Kalendarz Imprez Żeglarskich

    Barbara Maciejewska (KS Spójnia Warszawa) zapisała się w historii Pucharu Trenerów Grupy B w klasie Optimist. Młoda żeglarka jako pierwsza w historii regat stanęła na najwyższym stopniu podium klasyfikacji generalnej. 

    Tegoroczna edycja Pucharu Trenerów upłynęła pod znakiem zmiennych i wymagających warunków atmosferycznych. Niemal 200 młodych żeglarek i żeglarzy stanęło na linii startu, jednak udało się rozegrać jedynie dwa z trzech zaplanowanych dni wyścigowych. Ze względu na zbyt silny wiatr, osiągający prędkość nawet kilkudziesięciu węzłów, ostatniego dnia Sędzia Główna Barbara Grabasz podjęła decyzję o pozostawieniu zawodników na brzegu. Zamiast wyścigów na wodzie rozegrano sztafetę, w której z czasem 00:55,99 triumfował zespół „Nie Wiem” w składzie: Adam Drawikowski, Maksymilian Dryzner, Tadeusz Kuczyński, Kuba Jamioła, Olga Traczyk oraz zawody w przeciąganiu liny, które zwyciężyła reprezentacja klubu Nauticus Olsztyn w składzie: Tymon Wiśniewski, Olek Bownik, Ola Grochowska, Igor Ignaszak i Mikołaj Kubuj. 

    Puchar Trenerów jest świetnym miejscem i łącznikiem młodego żeglarza z grupy B do tego, żeby spróbować akwenu morskiego, zatokowego, bezpiecznego, ze świetną organizacją, z dużą flotą na wodzie i ze świetnymi startami – mówi Dominik Schutta Prezydent Polskiego Stowarzyszenia Klasy Optimist. 

    Siła wiatru nie była jednak jedynym wyjątkowym elementem tegorocznych regat. Po raz pierwszy w historii Pucharu Trenerów zwycięstwo odniosła dziewczynka – i to z niemałą przewagą punktową. Dzięki bardzo równemu pływaniu Barbara Maciejewska zgromadziła na swoim koncie zaledwie 13 punktów. Drugi w klasyfikacji był reprezentant Niemiec, Alexander Wallentin, który zdobył ich 24. Na trzecim miejscu rywalizację zakończył Jan Kęsik (YKP Gdynia). 

    Puchar Trenerów Optimist (LGSD) | fot. Michał Miler/PZŻ

    Występ młodej zawodniczki pokazał, że w ścisłej czołówce mieszanej floty jest również miejsce dla dziewcząt. W siedmiu wyścigach rozegranych w złotej grupie Barbara tylko raz ukończyła rywalizację poza pierwszą trójką. Za zwycięstwo otrzymała przechodni puchar z wygrawerowanym napisem „Nadzieja Polskiego Żeglarstwa”. Od ubiegłego roku przyznawane jest również trofeum dla najlepszej zawodniczki, które w tym roku także trafiło do Barbary. 

    Nie jest to wyróżnienie przyznawane przypadkowo. Historia Pucharu Trenerów pokazuje, że wielu jego laureatów w kolejnych latach wyrastało na czołowych polskich żeglarzy i reprezentantów Kadry Narodowej Polskiego Związku Żeglarskiego. W gronie dotychczasowych zwycięzców znajdują się między innymi mistrzowie Europy w klasie 49er – Mikołaj Staniul, triumfator regat w 2011 roku, oraz Jakub Sztorch, który zwyciężył rok później. W 2013 roku po wygraną sięgnął z kolei Michał Krasodomski – olimpijczyk z Paryża z 2024 roku w klasie ILCA 7. 

    Mieliśmy zarówno słaby, jak i bardzo mocny wiatr. Pierwszego dnia udało się rozegrać cztery wyścigi, a drugiego dwa. Było bardzo fajnie – dużo adrenaliny, choć podczas flauty bywało też nieco spokojniej – mówi zawodnik brązowej grupy Konrad Luty (UKS Żeglarz). – Nie poszło mi najlepiej, ale też nie najgorzej. Przyjechałem tu po raz pierwszy, aż z Wrocławia i bardzo się z tego cieszę. Było warto – podsumowuje młody żeglarz. 

    Puchar Trenerów Optimist Grupy B to jednak znacznie więcej niż tylko regaty. To także przestrzeń do kultywowania wartości, które w sporcie są najważniejsze – uczciwości, wzajemnego szacunku, pomocy innym oraz odpowiedzialności za środowisko naturalne. Co roku zawodnicy i trenerzy mogą zgłaszać osoby i zachowania, które ich zdaniem zasługują na szczególne wyróżnienie. 

    Puchar Trenerów Optimist (LGSD) | fot. Michał Miler/PZŻ

    W tym roku specjalną nagrodą Fair Play uhonorowana została Aleksandra Wawrzyńska z Międzyszkolnego Klubu Żeglarskiego w Żninie. Zaledwie dwie minuty przed startem Ola zauważyła, że zawodnik Leon wywrócił się, i pomogła mu pozbierać rzeczy, które wpadły do wody. Jej reakcja pokazuje, że nawet w samym środku sportowej rywalizacji zawsze jest miejsce na życzliwość i pomoc drugiej osobie, nawet jeśli jest ona naszym przeciwnikiem. To właśnie jest prawdziwy duch fair play. 

  • ILCA z medalami Mistrzostw Polski w Sprincie 

    ILCA z medalami Mistrzostw Polski w Sprincie 

    Pierwsze 12 dni 27. edycji LOTTO Gdynia Sailing Days dobiegły końca. W tym czasie na wodach Zatoki Gdańskiej wyłoniono mistrza Europy klasy Finn, mistrzów Polski w Sprincie w klasach ILCA oraz zwycięzców Pucharu Miasta Gdyni w klasach ILCA. 

    Między 20 a 28 czerwca na wodach Zatoki Gdańskiej rywalizowali zawodnicy klasy Finn. Mistrzem Europy został Holender Martijn Van Muyden. Michał Krasodomski (KS AZS AWFiS Gdańsk) zwyciężył w kategorii U29, Miłosz Michalak (YKP Gdynia) wywalczył złoty medal w kategorii U23, a Maciej Filipiak (JK Kotwica Tarnobrzeg) zdobył brązowy medal w tej samej kategorii. 

    Po mistrzowskiej rywalizacji w klasie Finn przyszła pora na zawodników klas ILCA 4, ILCA 6 i ILCA 7. To wyjątkowe i uniwersalne klasy, w których zawodnicy ścigają się na identycznych kadłubach, wykorzystując jedynie różne wielkości ożaglowania. W klasie ILCA 4 używany jest żagiel o powierzchni 4,7 m², w klasie ILCA 6 – 5,76 m², natomiast w klasie ILCA 7 – 7,06 m². 

    ILCA 6 i ILCA 7 to klasy olimpijskie – odpowiednio kobieca i męska. ILCA 4 stanowi natomiast klasę przygotowawczą dla młodych żeglarzy stawiających pierwsze kroki w tej jednoosobowej konkurencji. Na jachtach klasy ILCA ścigają się zarówno zawodnicy poniżej 16. roku życia, jak i doświadczeni dorośli żeglarze. 

    Jako pierwsze rozegrano Mistrzostwa Polski w Sprincie – regaty charakteryzujące się krótkimi i dynamicznymi wyścigami, przeznaczone dla zawodników do 19. roku życia. Sprinty różnią się od innych regat nie tylko długością wyścigów. Mistrzostwa trwały zaledwie dwa dni, co w połączeniu z dość słabym wiatrem sprawiło, że rywalizacja była niezwykle intensywna. 

    Regaty klas ILCA po raz kolejny pokazały, że Gdynia jest miejscem, w którym swoją drogę rozwijają zarówno przyszli mistrzowie, jak i doświadczeni zawodnicy. Cieszy nas, że podczas LOTTO Gdynia Sailing Days mogliśmy gościć młodych żeglarzy rywalizujących w Mistrzostwach Polski w Sprincie oraz uczestników Pucharu Miasta Gdyni. Takie wydarzenia nie tylko promują sport i aktywny styl życia, ale również budują żeglarską tradycję naszego miasta i zachęcają kolejne pokolenia do wyjścia na wodę – powiedział Tadeusz Szemiot, Przewodniczący Rady Miasta Gdyni. 

    Flota ILCA 4 (LGSD) | fot. Michał Miler/PZŻ

    Wyniki Mistrzostw Polski w Sprincie klas ILCA: 

    Klasa ILCA 4 – kobiety 

    1. Lila Klewenhagen (Organizacja Środowiskowa AZS w Poznaniu) 
    1. Barbara Maruszczak (Fundacja Olsztyński Klub Żeglarski) 
    1. Mila Faust (Miejski Klub Żeglarski Arka Gdynia) 

    Klasa ILCA 4 – mężczyźni 

    1. Jerzy Rułka (Yacht Klub Polski Gdynia) 
    1. Piotr Malitowski (LOK Klub Wodny Garland w Pyskowicach) 
    1. Wojciech Gralak (Centrum Żeglarskie w Szczecinie) 

    Klasa ILCA 6 U17 – kobiety 

    1. Patrycja Jałoszyńska (Klub Żeglarski Nysa) 
    1. Maja Dębicka (Poznański Klub Morski LOK im. kpt. A. Białoszyńskiego) 
    1. Kalina Czajkowska (Organizacja Środowiskowa AZS w Poznaniu) 

    Klasa ILCA 6 U17 – mężczyźni 

    1. Maksymilian Kajdy (Uczniowski Klub Sportowy FIR w Warszawie) 
    1. Maksymilian Flaczyński (Żeglarski Międzyszkolny Klub Sportowy w Poznaniu) 
    1. Maciej Paderewski (Toruński Klub Żeglarski) 

    Klasa ILCA 6 U19 – kobiety 

    1. Hanna Rogowska (Chojnicki Klub Żeglarski) 
    1. Martyna Seroka (Żeglarski Ludowy Klub Sportowy Kiekrz w Poznaniu) 
    1. Nina Mirowska (KU AZS Uniwersytetu Warszawskiego) 

    Klasa ILCA 6 U19 – mężczyźni 

    1. Piotr Trella (Miejski Klub Żeglarski Arka Gdynia) 
    1. Ignacy Pośpieszny (Organizacja Środowiskowa AZS w Poznaniu) 
    1. Michał Godlewski (Międzyszkolny Klub Sportowy Dwójka w Warszawie) 

    Klasa ILCA 7 U19 – mężczyźni 

    1. Jan Rohde (Stowarzyszenie Sportów Wodnych Iława) 
    1. Maciej Dudek (Nauticus Yacht Club Olsztyn) 
    1. Maksymilian Luto (Nauticus Yacht Club Olsztyn) 

    W poniedziałek, 29 czerwca, rozpoczął się natomiast Puchar Miasta Gdyni, również rozgrywany w klasach ILCA 4, ILCA 6 i ILCA 7. Część zawodników rywalizujących wcześniej w Sprintach wyjechała już do Grecji, gdzie przygotowują się do Mistrzostw Europy Juniorów klasy ILCA 6. Mimo to na starcie Pucharu Miasta Gdyni stanęło aż 140 żeglarzy i żeglarek, w tym wielu zawodników Kadry Narodowej Polskiego Związku Żeglarskiego. 

    Puchar Miasta Gdyni ILCA (LGSD) | fot. MIchał Miler/PZŻ

    Po kilku dniach słabego wiatru uczestników przywitały prawdziwie żeglarskie warunki. Przez pierwsze dwa dni regat wiatr utrzymywał się na poziomie kilkunastu węzłów, a rywalizacji towarzyszyła fala. Ostatniego dnia pogoda nieco się zmieniła. Mimo słabszego wiatru udało się rozegrać po jednym wyścigu każdej floty. 

    Warunki podczas Sprintów były zdecydowanie słabowiatrowe – Komisja Regatowa walczyła o to, aby udało się rozegrać komplet wyścigów. Podczas Pucharu Miasta Gdyni wiatr był z kolei mocniejszy, ale dość zmienny. Bardzo dobrze żeglowało mi się na fali. Była długa i duża, co jest charakterystyczne dla tego akwenu. Ostatniego dnia udało się rozegrać tylko jeden wyścig, więc trochę szkoda. Myślę, że wielu zawodników liczyło na więcej, ale warunki pozwoliły nam tylko na tyle – podsumowała regaty zwyciężczyni w kategorii ILCA 6 kobiet, Martyna Seroka (ŻLKS Kiekrz w Poznaniu). 

    Choć warunki były zgoła różne Martyna dwukrotnie stanęła na podium. 

     

    Na Sprintach wiedziałam, że jeśli dobrze poprowadzę łódkę pod względem technicznym, będę szybka. Kluczowe były przede wszystkim manewry – wejścia na boje i sprawnie wykonywane zwroty, ponieważ wyścigi były znacznie krótsze niż w standardowym formacie regat. Z kolei podczas Pucharu Miasta Gdyni, szczególnie w pierwszych dniach, najważniejsze było odpowiednie dociśnięcie i wybalastowanie łódki. Tutaj decydowała przede wszystkim fizyczność. Warunki były zupełnie inne niż podczas Sprintów i można powiedzieć, że się odwróciły – Puchar Miasta Gdyni był zdecydowanie bardziej silnowiatrowy – dodała Seroka.

    Zwycięzcą klasy ILCA 4 został Jerzy Rułka (Yacht Klub Polski Gdynia). W klasie ILCA 6 triumfował Wojciech Wójcik (Towarzystwo Sportowe Kuźnia Rybnik), natomiast w klasie ILCA 7 najlepszy okazał się Jacek Kalinowski (Stowarzyszenie Europ Jacht Klub Pogoń Szczecin). 

  • Krasodomski: zawsze ciągnęło mnie do Finna, ale urodziłem się za późno 

    Pierwsza odsłona 27. edycji LOTTO Gdynia Sailing Days za nami – w sobotę rozdano medale w Mistrzostwach Europy w klasie Finn. W stawce 98 żeglarzy z 19 krajów triumfował Holender Martijn van Muyden, a czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej oraz pierwsze w kategorii U29 zajął Michał Krasodomski

    Marzyłem, aby wystartować w tej klasie na Igrzyskach Olimpijskich. Niestety, urodziłem się za późno – powiedział zawodnik KS AZS AWFiS Gdańsk. Trzeci w U29 oraz pierwszy w U23 był Miłosz Michalak (YKP Gdynia). 

    Nie były to łatwe regaty. Cierpliwość 98 zawodników z 19 krajów wystawiona została na ciężką próbę, bowiem do piątku z ośmiu zaplanowanych wyścigów zdołano przeprowadzić zaledwie trzy – dwa we wtorek oraz jeden w środę. W dwóch kolejnych dniach nie rozegrano żadnego. 

    I dlatego noc z piątku dla sobotę była dla żeglarzy wyjątkowo krótka, bowiem w tej „kryzysowej” sytuacji Sędzia Główny zawodów podjął radykalną decyzję. W sobotę Michał Jodłowski pierwszy start zaordynował już o godzinie 6.30, a to znaczy, że żeglarze musieli zejść na wodę godzinę szybciej. Dzięki temu udało się rozegrać trzy wyścigi. 

    Do tej pory mieliśmy bardzo trudne warunki wiatrowe, aura nie dopisywała, natomiast na sobotę prognoza była bardziej optymistyczna. Wskazywała na wiatr pomiędzy 5 a 11 i postanowiliśmy to wykorzystać. Muszę jednak przyznać, że w żadnej roli nie rozpoczynałem tak szybko zawodów. Jako sędzia puszczałem wyścigi bodajże o godz. 7.30, jako zawodnik zaczynałem ściganie o 8 na Gardzie, ale wynika to także ze specyfiki tego akwenu – wyjaśnił arbiter i były zawodnik w klasie Finn. 

    Mistrzostwa Europy kl. FINN (LGSD) | fot. Robert Deaves

    Po trzech wyścigach Krasodomski był drugi, ale nie zdołał utrzymać wysokiej lokaty. Po dwóch sobotnich startach spadł na trzecią pozycję, w trzecim przypłynął na metę na 23. miejscu i ostatecznie uplasował się tuż za podium. Jednocześnie wygrał rywalizację w kategorii wiekowej U29. 

    Jestem bardzo szczęśliwy. Przystępując do regat moim celem była pierwszy trójka w U29, zatem zrealizowałem go lepiej niż zakładałem. Z kolei w kategorii Open myślałem o czołowej „15”, ale po pierwszym dniu, kiedy prowadziłem, musiałem zrewidować ten plan i przestawić się na pierwszą trójkę. Do podium zabrakło niewiele. Dzisiaj mieliśmy bardzo kręcący wiatr od brzegu, cały czas szedł w prawo i co chwila przestawialiśmy boje. Rozegraliśmy połowę regat, dużo się działo i bardzo łatwo było spaść na odlegle miejsce. Doświadczeni zawodnicy lepiej odnaleźli się w zmianach wiatru, ale też miałem dobre momenty, dzięki czemu utrzymałem się w czołówce. Jestem zadowolony z czwartej pozycji – zapewnił Michał. 

    23-letni żeglarz nie może wykazać się zbyt dużym obyciem w tej klasie. Wcześniej startował w klasie ILCA 7, był także członkiem Kadry Narodowej Polskiego Związku Żeglarskiego na Igrzyska Olimpijskie w 2024 roku w Paryżu. 

    Zdradził, że po raz pierwszy wsiadł do Finn w maju podczas Pucharu PZŻ w Krynicy Morskiej. 

    Zszedłem na wodę na godzinę przed regatami, które potraktowałem treningowo jako przygotowanie do tych mistrzostw. Ta łódka jest technicznie zbliżona do klasy ILCA. Ma więcej różnych regulacji i dodatków, ale baza techniki jest podobna, zatem łatwo było przełożyć moje doświadczenie z Lasera oraz innych łódek, na których żegluję, czyli RS21 oraz katamaranie GC32 – stwierdził.

    Przed startem w Gdyni Michał przez kilka dni trenował z Piotrem Kulą i Bartoszem Szydłowskim, którzy dali mu sporo wartościowych wskazówek. 

    Bartek to mistrz Polski, ale z udziału w tej imprezie wykluczyły go problemy zdrowotne. Pożyczył mi jednak swoją łódkę, pełnił także rolę mojego trenera. A bezpośrednio do startu w Gdyni namówił mnie Michał Gonciarz, który w zeszłym roku w Neapolu był drugi, ale teraz wyeliminowała go kontuzja. Szkoda, że nie mieliśmy okazji, aby razem się pościgać, bo to naprawdę były super regaty. Nie pamiętam jedynie, abym tak szybko rozpoczął zawody jak dzisiaj. Czułem się tak jakbym wstawał na samolot na 6 rano, ale najważniejsze, że przyszedł wiatr. To była bardzo dobra decyzja sędziego – ocenił. 

    Finn to najstarsza klasa, na której żeglarze ścigali się na Igrzyskach. Zadebiutowała w 1952 roku w Helsinkach, w sumie znajdowała się w olimpijskim programie w 18 kolejnych imprezach, a po raz ostatni rozdano w niej medale w 2021 roku w Tokio. 

    Mistrzostwa Europy kl. FINN (LGSD) | fot. Robert Deaves

    Dwa olimpijskie krążki zdobył Mateusz Kusznierewicz – złoty w 1996 roku w Atlancie oraz brązowy osiem lat później w Atenach. 

    Ta łódka bardzo mi się podoba, zawsze mnie do niej ciągnęło i od dziecka marzyłem, żeby wystartować w niej na Igrzyskach Olimpijskich. Niestety, trochę się z nią rozminąłem, bo za późno się urodziłem. Ale wrócę do Finna. Nie mogę teraz powiedzieć w jakich okolicznościach, ale planuję wziąć udział w kolejnych regatach – przyznał. 

    Krasodomski miał już okazję startować w Gdynia Sailing Days. W 2013 roku jako 10-letni zawodnik YKP Gdynia triumfował w klasie Optimist w Pucharze Trenerów grupy B. 

    Cieszy mnie, że jeden z największych żeglarskich festiwali w tej części kontynentu stale się rozwija. Teraz trwa sześć tygodni, bardzo dużo się dzieje, jest wiele klas, a wszystko zakończą Mistrzostwa Europy w klasie Optimist – podkreślił. 

    Gdynia była poprzednio gospodarzem mistrzostw Europy w klasie Finn w 2020 roku. Sześć lat temu zwyciężył Zsombor Berecz, którego trenerem był Kusznierewicz. Rok później na Igrzyskach w stolicy Tokio Węgier zajął drugie miejsce. 

    W tej edycji na Zatoce Gdańskiej najlepiej radził sobie Holender Martijn van Muyden, który wyprzedził ubiegłorocznego złotego medalistę z Neapolu Francuza Valeriana Lebruna oraz swojego rodaka Petera Peeta. 

    W kategorii U29 za Krasodomskim sklasyfikowani zostali Fin Lars Habermacher oraz Miłosz Michalak (YKP Gdynia). Ten ostatni wygrał rywalizację w kategorii U23, a poza nim na podium stanęli Niemiec Niclas Perband i najmłodszy uczestnik mistrzostw 18-letni Maciej Filipiak (Kotwica Gdynia). 

    W ramach 27. LOTTO Gdynia Sailing Days zaplanowano 12 różnych regat, w tym cztery rangi mistrzowskiej. Impreza zakończy się 31 lipca, a kolejnym jej akordem będą Mistrzostwa Polski w sprincie oraz Puchar Miasta Gdyni w klasie ILCA. 

  • Klasa Finn, czyli łódka, która łączy żeglarskie pokolenia

    Klasa Finn, czyli łódka, która łączy żeglarskie pokolenia

    Szwedzki żeglarz i konstruktor Rickard Sarby może być z siebie dumny. Wymyślona przez niego w 1949 roku łódka klasy Finn do dzisiaj komplementowana jest za techniczne rozwiązania, a do tego łączy pokolenia. W Mistrzostwach Europy, które zainaugurowały 27. edycję LOTTO Gdynia Sailing Days, rywalizuje blisko 100 zawodników z 19 krajów, a najstarszego i najmłodszego uczestnika dzieli ponad 50 lat. 

    Finn to najstarsza olimpijska klasa – zadebiutowała w 1952 roku w Helsinkach, a w programie igrzysk znajdowała się w 18 kolejnych imprezach. Po raz ostatni żeglarze rywalizowali w niej o medale w 2021 roku w Tokio. 
    Rok wcześniej Gdynia była gospodarzem mistrzostw Europy w tej klasie, zatem ta impreza wróciła na Zatokę Gdańską po sześciu latach przerwy. Oficjalne starty rozpoczęły się we wtorek, ale do piątku zawodnicy zdołali rozegrać zaledwie trzy wyścigi. Regatom towarzyszy piękna słoneczna pogoda, natomiast wiatru jest jak na lekarstwo. 

    Nie dziwią mnie te warunki. Jestem z Gdyni i spodziewałem się, że tak właśnie może być. Biorę jednak co jest, słucham się komisji sędziowskiej, wychodzę na wodę, wracam i tyle – zrelacjonował Miłosz Michalak, który w klasyfikacji generalnej plasuje się na 17. pozycji, natomiast w kategorii do lat 29 jest trzeci.

    Reprezentant YKP Gdynia nie ukrywa, że celuje w medal w tej kategorii. Przy okazji zdradził, że nie ma zbyt dużego doświadczenia w tej klasie. Debiutował w niej w sierpniu ubiegłego roku na mistrzostwach Polski w Pucku, gdzie był drugi w U29. 

    Dysponuję dość nową łódką, która ma dopiero trzy lata, natomiast na wodzie byłem dopiero 15. raz. Wcześniej ścigałem się w klasie ILCA 7, ale dwa lata temu skończyłem na niej pływać. Zająłem się innymi rzeczami, związanymi także z biznesem, jednak hobby w postaci żeglarstwa zawsze chciałem pielęgnować – wyjaśnił. 

    Jego wybór, także ze względu na warunki fizyczne, padł na Finna.

    To bardzo sportowa łódka, ładnie się prezentuje i fajnie się na niej pływa. Po prostu dobrze „chodzi”. Ściga się również w niej mój kolega Michał Gonciarz, którego w Gdyni zabrakło z powodu kontuzji – dodał. 

    21-latek jest jednym z najmłodszych zawodników w stawce, a nie brakuje uczestników, którzy są od niego ponad 50 lat starsi. Zapewnia jednak, że znakomicie czuje się w tym gronie i w ogóle nie odczuwa znaczącej różnicy wieku. 

    Finnowski świat to świetne społeczeństwo, tworzą go bardzo w porządku ludzie. Na każdym kroku czuję, że są otwarci, chcą pomagać i służyć radą młodszym kolegom. Na regatach panuje super atmosfera, do tego dochodzi bardzo wysoki poziom sportowy. Ta klasa mocno się rozwinęła, ci którzy przyjechali do Gdyni, to nie są żeglarze z łapanki. Wielu z nich ścigało się na igrzyskach i widać, że wiedzą, o co chodzi na wodzie – zapewnił Miłosz. 

    Jednym z najstarszych uczestników czempionatu jest liczący 69 lat Bogusław Nowakowski, który na wstępie komplementuje rozwiązania tego jachtu. 

    To genialna pod względem żeglarskim konstrukcja. Maszt jest bez olinowania, można tak dopasować sprzęt, że nawet taki zawodnik jak ja, czyli niższy, nie tak ciężki i raczej zaawansowany wiekowo, dobrze sobie radzi w trudniejszych warunkach. Oczywiście na specjalnie eksponowane miejsce nie mam szans, bo podczas tych mistrzostw, poza U29, nie ma podziału na grupy wiekowych. Są tylko na regatach Masters, a to otwarte zawody – skomentował żeglarz, który na co dzień korzysta z uroków emerytury, a jednocześnie prowadzi restaurację pod Gliwicami.

    Były prezes Stowarzyszenia Regatowego Klasy Finn i reprezentant klubu Garland Gliwice podkreślił, że pasjonaci Finna szczególnie cenią sobie żeglarską etykę i starają się rozwijać etos tej klasy. 

    Na każdym kroku dbamy o styl oraz o wartości towarzyskie i dżentelmeńskie. Nie będę natomiast ukrywał, że na wodze rywalizacja jest dynamiczna i bezwzględna. Klasa świetnie się rozwija, zarówno w Polsce jak i na świecie. Pula miejsc na mistrzostwa wyczerpała się po zaledwie 12 godzinach zapisów. Są wśród nas wielce szacowni i wielcy żeglarze, z czego jestem dumny. Po tym jak straciliśmy miejsce w olimpijskiej rodzinie poziom się trochę obniżył i dlatego jest więcej szans na medale – stwierdził. 

    Właśnie w klasie Finn Polacy święcili największe olimpijskie triumfy. W 1996 roku na Igrzyskach w Atlancie Mateusz Kusznierewicz stanął na najwyższym stopniu podium, natomiast osiem lat później wywalczył w Atenach brązowy medal. 
    W ostatnich latach liczącymi się zawodnikami byli także zawodnicy Kadry Narodowej Polskiego Związku Żeglarskiego Rafał Szukiel, Dominik Życki, Piotr Kula i Łukasz Lesiński. Żaden z nich nie bierze jednak udziału w tej imprezie. 

    W mojej opinii, gdyby wystartowali, nie byliby w pierwszej linii. Wygrać z młodymi ludźmi oraz z tymi, którzy non stop żeglują, to nie byłaby łatwa sprawa, tym bardziej, że każdy z nich ma swoją pracę, a żeglarstwo traktują raczej jako hobby – podsumował Nowakowski. 

    Po trzech startach prowadzi Holender Bas de Waal, który wyprzedza uczestnika igrzysk w Paryżu w 2024 roku, ale w klasie ILCA 7 oraz byłego zawodnika Kadry Narodowej PZŻ  

    Michała Krasodomskiego (AZS AWFiS Gdańsk), a trzeci jest Brytyjczyk John Greenwood. 


    Aby mistrzostwa zostały uznane za ważne, muszą zostać rozegrane cztery wyścigi. Dlatego w sobotę, która jest ostatnim dniem imprezy, start, co jest ewenementem, wyznaczono już na godz. 6.30. 

  • Wystartuj w Gdyńskim Biegu Niepodległości!

    Wystartuj w Gdyńskim Biegu Niepodległości!

    Nocny Bieg Świętojański z Radmorem już w najbliższy weekend, a my już teraz przypominamy o kolejnej wielkiej imprezie biegowej, która odbędzie się 11 listopada – w 108. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

    W ubiegłym roku bieg główny na dystansie 10 km ukończyło 4001 zawodniczek i zawodników oraz 143 miłośników Nordic Walking. W biegu towarzyszącym na symbolicznym dystansie 1918 metrów linię mety pokonało 234 finiszerów. Dodatkowo ogromne grono stanowiły dzieci i młodzież – w biegach młodzieżowych rozdano łącznie aż 1300 medali. Wszyscy uczestnicy stworzyli niesamowite, biało-czerwone morze, które zalało ulice naszego miasta. Jak będzie w tym roku? To zależy od Was!

    W ramach imprezy tradycyjnie wystartują najmłodsi, dla których przygotowano Bieg Malucha, Starszaka, Młodzika i Juniora. Ci, dla których dystans 10 km jest jeszcze zbyt wymagający, będą mogli sprawdzić swoje siły w Biegu 1918, którego trasa liczy dokładnie 1918 metrów. Jak zawsze, w zawodach wezmą udział również pasjonaci maszerowania z kijkami.

    Gdyński Bieg Niepodległości będzie ostatnim akcentem w tegorocznym kalendarzu biegowym Gdyńskiego Centrum Sportu, a do zawodów można zarejestrować się przez stronę internetową: www.gdyniasport.pl.  

  • Gdynia ponownie stolicą europejskiego Finna 

    Gdynia ponownie stolicą europejskiego Finna 

    Ruszają pierwsze wyścigi regat organizowanych w ramach LOTTO Gdynia Sailing Days. Od dziś ponad 100 zawodników z blisko 20 krajów stanie na starcie Mistrzostw Europy klasy Finn. Przez najbliższe dni Zatoka Gdańska stanie się areną rywalizacji zarówno czołowych zawodników z kraju i zagranicy, jak i młodych żeglarzy dopiero rozpoczynających swoją przygodę w tej klasie. 

    W poniedziałek, 22 czerwca, o godzinie 19:00 w miasteczku regatowym LOTTO Gdynia Sailing Days, zlokalizowanym w Marinie Gdynia, odbyła się ceremonia rozpoczęcia regat. W wydarzeniu uczestniczyło wielu gości honorowych, w tym przedstawiciele władz miasta oraz środowiska żeglarskiego. Podczas uroczystości Wiceprezydent World Sailing, Tomasz Chamera, podkreślił znaczącą rolę Gdyni na żeglarskiej mapie Polski, przypominając jednocześnie, że już za rok miasto będzie gospodarzem Mistrzostw Świata World Sailing. Następnie głos zabrał Prezydent International Finn Association, Rob McMillan, który zwrócił uwagę na dynamiczny rozwój wydarzenia od czasu poprzednich Mistrzostw Europy rozegranych w Gdyni w 2020 roku. Wówczas na starcie stanęło 57 zawodników, podczas gdy tegoroczna edycja przyciągnęła znacznie liczniejszą i bardziej międzynarodową flotę. Na zakończenie Prezydent Polskiego Związku Klasy Finn, Benjamin Kobierski, życzył wszystkim uczestnikom pomyślnych wiatrów oraz satysfakcji z rywalizacji na wodach Zatoki Gdańskiej. 

    Mistrzostwa Europy kl. FINN (LGSD) | fot. Robert Deaves

    Oficjalne rozpoczęcie mistrzostw poprzedził practice race, stanowiący ostatni sprawdzian przed inauguracją rywalizacji o medale. Zawodnicy podkreślali, że warunki były niemalże idealne. 

    Mieliśmy stabilny wiatr z kierunku z Pucka, bez większych zmian. Była też przyjemna fala, więc warunki były naprawdę bardzo dobre. Gdynia po raz kolejny pokazała się z najlepszej strony. Niestety prognozy wskazują, że podczas regat prawdopodobnie nie będziemy mieli już takiej pogody, ale myślę, że wszyscy zawodnicy są zadowoleni z tego wyścigu – powiedział Miłosz Michalak, zawodnik klasy Finn w kategorii U29. 

    Po kilku dniach przygotowań, kontroli sprzętu i pomiarów nadszedł czas na sportową rywalizację. W zawodach wszyscy uczestnicy będą ścigać się w jednej grupie, co zadecydowało o wprowadzeniu limitu zgłoszeń. Zainteresowanie regatami okazało się tak duże, że lista startowa zapełniła się już w ciągu 24 godzin od uruchomienia zapisów. To kolejny dowód na niesłabnącą popularność klasy Finn, która od lat przyciąga żeglarzy z całego świata. 

    Mistrzostwa Europy kl. FINN (LGSD) | fot. Robert Deaves

    Tegoroczne regaty będą również największymi w historii mistrzostwami Europy U29 w klasie Finn. Udział w regatach LOTTO Gdynia Sailing Days daje młodym zawodnikom niepowtarzalną szansę rywalizacji z czołówką światowego żeglarstwa, zdobywania cennego doświadczenia oraz dalszego rozwoju sportowego w jednej z najbardziej wymagających klas. 

    Powszechnie uważa się, że Finn to najbardziej wymagająca pod względem fizycznym i taktycznym jednoosobowa żaglówka na świecie. Ze względu na dużą powierzchnię żagla wymaga od zawodników odpowiedniej siły i masy ciała. Sami żeglarze podkreślają jednak, że łódka pozostaje przystępna dla szerokiego grona zawodników. Dzięki rozbudowanym możliwościom regulacji możliwe jest dostosowanie jej charakterystyki do indywidualnych predyspozycji sternika. W klasie Finn dopuszczone jest również pompowanie żaglem przy odpowiednich warunkach wiatrowych. Rozwiązania te sprawiają, że klasa cieszy się popularnością do dziś, pomimo że w 2021 roku straciła status olimpijski. 

    Przez najbliższe pięć dni planowane jest rozegranie łącznie 10 wyścigów w formacie dwóch wyścigów dziennie. Choć prognozy nie zapowiadają silnego wiatru, rywalizacja zapowiada się niezwykle interesująco. Słabsze warunki często sprawiają, że o końcowym wyniku decydują najmniejsze błędy oraz umiejętność podejmowania właściwych decyzji taktycznych na trasie. 

  • Olimpijczycy wracają do rywalizacji, a marina zamieni się w centrum wakacyjnych atrakcji. LOTTO Gdynia Sailing Days już od 20 czerwca

    Olimpijczycy wracają do rywalizacji, a marina zamieni się w centrum wakacyjnych atrakcji. LOTTO Gdynia Sailing Days już od 20 czerwca

    Prezes Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasz Holc i dyrektor sportowy PZŻ Dominik Życki wrócą tego lata do byłej olimpijskiej klasy Star i wspólnie staną na starcie regat podczas LOTTO Gdynia Sailing Days. To jeden z wielu przykładów pokazujących, że największy żeglarski festiwal w tej części Europy jest wydarzeniem dla wszystkich – od olimpijczyków, przez młodzież marzącą o wielkich sukcesach, aż po mieszkańców i turystów szukających aktywnego sposobu na spędzenie wakacji.

    Już 20 czerwca rozpocznie się 27. edycja LOTTO Gdynia Sailing Days. Przez sześć tygodni gdyńska marina będzie tętnić życiem, goszcząc nie tylko zawodników z całego świata, ale także tysiące kibiców, mieszkańców i turystów. Oprócz rywalizacji sportowej organizatorzy przygotowali bogaty program bezpłatnych wydarzeń edukacyjnych, ekologicznych, zdrowotnych i rekreacyjnych.

    Choć sercem festiwalu pozostaną regaty, organizatorzy zadbali również o to, by każdy znalazł coś dla siebie. Już podczas pierwszych dwóch weekendów w miasteczku regatowym pojawi się Fundacja WWF, która przygotuje strefę edukacyjną poświęconą ochronie Morza Bałtyckiego. Uczestnicy będą mogli dowiedzieć się, jak codzienne wybory wpływają na środowisko naturalne i w jaki sposób można wspierać ochronę morskich ekosystemów.

    Między 20 a 30 czerwca marina stanie się także przestrzenią dla wystawy fotograficznej „Ślady na wodzie”, przygotowanej przez Fundację MARE. Zdjęcia pokażą zarówno piękno morskiej przyrody, jak i wyzwania związane z ochroną środowiska Bałtyku. Pod koniec miesiąca fundacja zorganizuje również specjalne warsztaty edukacyjne dla dzieci i młodzieży.

    Miłośnicy nauki i eksperymentów będą mogli odwiedzić interaktywną strefę przygotowaną przez Koło Naukowe Oceanografii Operacyjnej Uniwersytetu Gdańskiego. Na uczestników czekać będą m.in. falinator prezentujący proces powstawania fal, hydrofon umożliwiający słuchanie dźwięków pod wodą oraz stanowiska poświęcone bursztynowi i zjawiskom zachodzącym w Morzu Bałtyckim.

    4 lipca do gdyńskiej mariny powróci Dzień Zdrowia organizowany wspólnie z Gdyńskim Centrum Zdrowia. Tegoroczna edycja poświęcona będzie profilaktyce chorób skóry oraz ochronie przeciwsłonecznej. Każdy zainteresowany będzie mógł bezpłatnie skorzystać z konsultacji i badań prowadzonych przez specjalistów.

    fot. Bartosz Modelski/PZŻ

    Nie zabraknie również atrakcji dla najmłodszych. W dniach 6–8 lipca plaża miejska w Gdyni zamieni się w Miasteczko Radości programu PGE PolSailing. Dzieci i młodzież będą mogły spróbować swoich sił na symulatorze żeglowania, torze skimboardowym czy przy sterowaniu modelami łódek. Wszystko po to, by w przystępny sposób zachęcić do rozpoczęcia przygody z żeglarstwem. Obecność programu PGE PolSailing nie jest przypadkowa. PGE Polska Grupa Energetyczna, która po raz kolejny została Partnerem Głównym LOTTO Gdynia Sailing Days, od wielu lat wspiera rozwój polskiego żeglarstwa – od pierwszych kroków stawianych przez dzieci i młodzież po przygotowania reprezentantów Polski do najważniejszych światowych regat i igrzysk olimpijskich.

    Tegoroczna edycja jest również pierwszą organizowaną pod nazwą LOTTO Gdynia Sailing Days. Współpraca z marką LOTTO to nie tylko wsparcie największego żeglarskiego festiwalu w Polsce, ale także wspólne działania na rzecz popularyzacji sportu i aktywnego stylu życia.

    Totalizator Sportowy, jako właściciel marki LOTTO, od lat angażuje się na wielu płaszczyznach we wspieranie polskiego sportu. Partnerstwo przy LOTTO Gdynia Sailing Days jest naturalnym elementem tej misji. To wydarzenie o ugruntowanej pozycji, które nie tylko promuje sportową rywalizację na najwyższym poziomie, lecz także inspiruje do aktywności fizycznej i buduje zainteresowanie żeglarstwem wśród kolejnych pokoleń. Cieszymy się, że wspólnie z Polskim Związkiem Żeglarskim możemy tworzyć inicjatywę, która łączy sportowe emocje, edukację i wartości ważne dla rozwoju polskiego sportu – mówi Beata Stelmach, Prezeska Zarządu w Totalizatorze Sportowym.

    fot. Bartosz Modelski

    Ważnym punktem programu będzie także piknik „Żagle Bez Barier”, który odbędzie się 16 i 17 lipca i jednocześnie zakończy Mistrzostwa Europy żeglarzy z niepełnosprawnościami. Na wodach Zatoki Gdańskiej najlepsi europejscy zawodnicy będą rywalizować w klasie Hansa 303 zarówno w konkurencji jednoosobowej, jak i dwuosobowej. Sam piknik będzie okazją do poznania żeglarstwa dostępnego dla każdego – w programie znajdą się między innymi zajęcia praktyczne, wyjścia na wodę, nauka wiązania węzłów oraz spotkania z instruktorami i zawodnikami.

    Finałowe dni LOTTO Gdynia Sailing Days przyniosą kolejne atrakcje. Do mariny powróci Fundacja MARE ze strefą ECOMARINAS poświęconą zrównoważonemu żeglowaniu, a na plaży ponownie stanie Miasteczko Radości programu PGE PolSailing. Swoją obecność zaznaczy również Akademia Lotnika Polskiego Związku Narciarskiego, która po sukcesie ubiegłorocznej edycji ponownie przywiezie do Gdyni mobilną skocznię narciarską.

    W tle wszystkich tych wydarzeń toczyć się będzie rywalizacja sportowa na najwyższym poziomie. W programie znalazły się między innymi Mistrzostwa Europy w klasie Finn, Mistrzostwa Świata Juniorów w olimpijskiej klasie 470, Test Event przed Mistrzostwami Świata World Sailing 2027 oraz Mistrzostwa Europy klasy Optimist.

    LOTTO Gdynia Sailing Days po raz kolejny udowodni, że żeglarstwo to znacznie więcej niż sport. To przestrzeń do edukacji, integracji, aktywnego wypoczynku i wspólnego spędzania czasu nad wodą. Jedno jest pewne – od 20 czerwca do 31 lipca w Gdyni nie będzie miejsca na nudę.

  • LOTTO Gdynia Sailing Days – sześć tygodni rywalizacji i żeglarskich emocji

    LOTTO Gdynia Sailing Days – sześć tygodni rywalizacji i żeglarskich emocji

    27. edycja jednego z największych festiwali żeglarskich w Europie wchodzi w nowy rozdział. Tegoroczne regaty odbędą się pod nazwą LOTTO Gdynia Sailing Days, co podkreśla strategiczne partnerstwo z marką LOTTO. Wspólne hasło wydarzenia – #GramyDlaSportu – wyznacza kierunek tegorocznej edycji, łącząc sportową rywalizację z ideą wspierania rozwoju żeglarstwa.

    W wyjątkowym dla Gdyni roku jubileuszu 100-lecia miasta, festiwal zyska rekordową skalę – potrwa aż sześć tygodni, od 20 czerwca do 31 lipca 2026 roku, stając się jednym z najważniejszych punktów obchodów.

    Podpisanie umowy z Totalizatorem Sportowym i wprowadzenie nowej nazwy LOTTO Gdynia Sailing Days to dla nas ważny krok w rozwoju całego wydarzenia. Bardzo się cieszymy z tej współpracy, bo łączy nas wspólny cel – promocja sportu i konsekwentne budowanie jego dostępności. Chcemy pokazywać żeglarstwo jak najszerszej publiczności, przybliżać jego wartości i zachęcać do aktywności na wodzie. To dyscyplina wyjątkowa – wymagająca, ale jednocześnie niezwykle czysta i oparta na szacunku do natury. Zależy nam, aby przestała być postrzegana jako niszowa, a stała się bardziej obecna w świadomości społecznej. Wierzymy, że dzięki współpracy z Lotto ten cel jest realny do osiągnięcia – mówi Tomasz Holc, prezes PZŻ.

    Tegoroczna edycja LOTTO Gdynia Sailing Days przyniesie cztery międzynarodowe imprezy rangi mistrzowskiej oraz kluczowy sprawdzian przed światowym czempionatem.

    fot. Robert Hajduk/PZŻ

    Festiwal otworzą Mistrzostwa Europy w klasie Finn – jednej z najbardziej utytułowanych klas w historii polskiego żeglarstwa. To właśnie w niej Mateusz Kusznierewicz zdobył pierwszy w historii Polski złoty medal olimpijski w żeglarstwie podczas Igrzysk Olimpijskich Atlanta 1996. W Gdyni zobaczymy około 120 zawodników z całej Europy, a sama klasa – choć już poza programem olimpijskim – pozostaje jednym z filarów tradycji żeglarskiej.

    W kolejnych tygodniach na wodzie pojawią się m.in. załogi klasy Star – z udziałem olimpijczyka Dominika Życkiego, dyrektora sportowego PZŻ, który po latach powróci do rywalizacji na tym akwenie. Jednym z kluczowych momentów programu będzie Test Event – próba generalna przed Mistrzostwami Świata World Sailing 2027. Na Zatokę Gdańską wypłyną załogi klas dwuosobowych, które sprawdzą warunki przyszłej rywalizacji o kwalifikacje olimpijskie do Los Angeles 2028.

    Równolegle odbędą się:

    • Mistrzostwa Świata Juniorów w olimpijskiej klasie 470,
    • Mistrzostwa Europy żeglarzy z niepełnosprawnościami.

    To połączenie wydarzeń najwyższej rangi sportowej z ideą dostępności i rozwoju żeglarstwa dla wszystkich doskonale wpisuje się w przesłanie #GramyDlaSportu. Przez sześć tygodni rywalizacji na trasach regat zobaczymy wielu zawodników Kadry Narodowej PZŻ, w tym również Ambasadorów PGE Sailing Team Poland.

    Zwieńczeniem festiwalu będzie powrót po dwóch dekadach Mistrzostw Europy klasy Optimist. Gdyńska marina wypełni się najmłodszymi zawodnikami z całego świata – nowym pokoleniem żeglarzy, dla których Gdynia może stać się początkiem międzynarodowej kariery.

    fot. Robert Hajduk/PZŻ

    Więcej niż regaty

    LOTTO Gdynia Sailing Days to nie tylko rywalizacja sportowa. To także wydarzenia towarzyszące, które od lat budują unikalną atmosferę festiwalu – regaty krajowe, aktywności ekologiczne, spotkania z zawodnikami czy inicjatywy integracyjne.

    W ubiegłych edycjach dużą popularnością cieszyły się m.in. eko-weekendy, wspólne sprzątanie plaż czy konkursy edukacyjne. Program 2026 rozwija te działania, podkreślając społeczną rolę sportu i zaangażowanie lokalnej społeczności.

    Doświadczenie organizacyjne i skala wydarzenia

    Organizatorem wydarzenia jest Polski Związek Żeglarski – jedna z najbardziej doświadczonych instytucji w Europie w zakresie organizacji regat najwyższej rangi. W ostatnich latach PZŻ odpowiadał m.in. za:

    • Młodzieżowe Mistrzostwa Świata World Sailing,
    • Mistrzostwa Europy i Świata w wielu klasach olimpijskich i młodzieżowych,
    • liczne wydarzenia cyklu europejskiego i światowego.

    Skala poprzedniej edycji to ponad 1000 zawodników, 17 klas i 12 regat. Tegoroczna odsłona LOTTO Gdynia Sailing Days zapowiada się jeszcze większa.

    Nowy rozdział: LOTTO Gdynia Sailing Days

    Partnerstwo z LOTTO otwiera nowy etap w historii wydarzenia – zarówno w wymiarze sportowym, jak i komunikacyjnym. Wspólne działania będą koncentrować się na promocji aktywności fizycznej, wspieraniu młodych talentów oraz budowaniu silnej marki polskiego żeglarstwa.

    LOTTO Gdynia Sailing Days 2026 to sześć tygodni sportu, tradycji i emocji – wydarzenie, w którym naprawdę #GramyDlaSportu.