Kategoria: Aktualności

  • Mistrzostwa Europy klasy Optimist wracają do Gdyni po ponad 20 latach

    Mistrzostwa Europy klasy Optimist wracają do Gdyni po ponad 20 latach

    Po pięciu tygodniach sportowych emocji w ramach festiwalu LOTTO Gdynia Sailing Days nadszedł czas na finałowe regaty – Mistrzostwa Europy w klasie Optimist. Po dwudziestu latach przerwy mistrzostwa tej rangi ponownie zagoszczą na wodach Zatoki Gdańskiej, gdzie o medale powalczą najlepsi młodzi żeglarze nie tylko z Europy.

    Na starcie regat stanie 292 zawodników reprezentujących 49 krajów. Klasa Optimist jest pierwszym etapem żeglarskiej kariery i i najbardziej popularną oraz liczną klasą na świecie. To na tych łódkach dzieci do 15 roku życia zdobywają doświadczenie i stawiają pierwsze kroki w międzynarodowej rywalizacji. Wielu dzisiejszych mistrzów olimpijskich i świata rozpoczynało swoją drogę właśnie od klasy Optimist.

    Niespełna miesiąc temu czołowi zawodnicy klasy Optimist rywalizowali podczas Mistrzostw Świata w Maroku. Z kolei ubiegłoroczne Mistrzostwa Europy rozegrano w Turcji, a ich zwycięzca, Cengiz Eren Güvenç, ponownie stanie na starcie i będzie bronił tytułu, tym razem na wodach Zatoki Gdańskiej.

    Każde europejskie państwo może wystawić reprezentację liczącą maksymalnie siedmiu zawodników, przy czym liczba zawodników tej samej płci nie może przekroczyć czterech. Kraje spoza Europy również mają możliwość udziału w regatach, jednakże ich reprezentacje mogą liczyć do czterech zawodników, z maksymalnie trzema zawodnikami tej samej płci.

    Polska, jako gospodarz Mistrzostw, skorzystała z prawa do wystawienia podwójnej reprezentacji. Nasz kraj reprezentować będzie 14 zawodników, a dokładniej sześć dziewcząt i ośmiu chłopców. Po intensywnym cyklu przygotowań oraz zgrupowaniach w Gdyni młodzi żeglarze są gotowi do rywalizacji z najlepszymi zawodnikami świata i walki o czołowe lokaty.

    Jesteśmy po dwóch zgrupowaniach w Gdyni, na których poznawaliśmy akwen, miejsce, w którym śpimy, do którego dojeżdżamy, oraz port. Przyzwyczajaliśmy dzieci do schematów, do powtarzalności, po to, aby na co dzień już podczas imprezy mistrzowskiej nie musiały się zastanawiać nad prostymi rzeczami. Wytworzyliśmy więc mnóstwo mechanizmów i schematów, które ułatwią im funkcjonowanie i powiększą miejsce w głowie na żeglarstwo, czyli na to, co ważne – opowiada Dominik Schutta, Prezydent Polskiego Stowarzyszenia Klasy Optimist.

    Reprezentacja Polski | fot. Szymon Sikora/PZŻ

    Skład reprezentacji Polski:

    1.⁠ ⁠Barbara Gmurek – Chojnicki Klub Żeglarski
    2.⁠ ⁠Bianka Kowalik – Sailing Legia Warszawa
    3.⁠ ⁠Ewa Jędrzejczak – KS AZS AWFiS Gdańsk
    4.⁠ ⁠Kalina Wasilewska – JKW Poznań
    5.⁠ ⁠Kalina Sójkowska – Chojnicki Klub Żeglarski
    6.⁠ ⁠Lena Musialska – Energa Giżycka Grupa Regatowa
    7.⁠ ⁠Antoni Koterba – UKS Fir Warszawa
    8.⁠ ⁠Antoni Kubik – YKP Gdynia
    9.⁠ ⁠Ignacy Koterski – Energa Giżycka Grupa Regatowa
    10.⁠ ⁠Jan Pietuszko – Sailing Legia Warszawa
    11.⁠ ⁠Jan Zahuta – YKP Gdynia
    12.⁠ ⁠Ksawery Przywóski – JKW Poznań
    13.⁠ ⁠Stefan Geszke – Centrum Żeglarskie Szczecin
    14.⁠ ⁠Wiktor Kruszyński – Chojnicki Klub Żeglarski

    Trenerzy: Karol Jączkowski, Adrian Palus

    Team Leaderzy: Dominik Schutta, ⁠Ewa Jodłowska

    Dla części zawodników będzie to debiut na imprezie tej rangi. Inni mają już za sobą cenne doświadczenia z międzynarodowych regat, a niektórzy mogą pochwalić się ubiegłorocznymi sukcesami. Wśród nich jest Barbara Gmurek, która podczas ubiegłorocznych Mistrzostw Europy zajęła 7. miejsce, a Bianka Kowalik – 11.

    Mistrzostwa Europy kl. Optimist (LGSD) | fot. Michał Miler/PZŻ

    Po dwóch dniach przeznaczonych na pomiary sprzętu i rejestrację zawodników rozpocznie się pięć dni rywalizacji na wodzie. Polski Związek Żeglarski będący organizatorem regat planuje rozegranie łącznie dziesięciu wyścigów, które wyłonią nowych mistrzów Europy w klasie Optimist.

    Gdyńskim regatom już od paru tygodni towarzyszy wiele imprez dodatkowych. Tym razem, zgodnie już z tradycją, w ostatnich dniach LOTTO Gdynia Sailing Days odbędzie się Polboat Yachting Festival w Marina Yacht Park w Gdyni.

    W miasteczku regatowym LOTTO Gdynia Sailing Days stanie natomiast Miasteczko Radości PGE PolSailing oraz strefa Akademii Lotnika Polskiego Związku Narciarskiego, w tym mobilna skocznia narciarska. Równolegle w strefie plażowej LOTTO Gdynia Sailing Days nieustannie obecni są nasi partnerzy, w tym Unique Boutique, Code Zero, Diverse. Zawodników klasy Optimist zapraszamy również do sklepu Olympic Sails.

  • Małe zmiany, duży efekt – 3 proste rozwiązania, które sprawdzają się podczas LOTTO Gdynia Sailing Days

    Małe zmiany, duży efekt – 3 proste rozwiązania, które sprawdzają się podczas LOTTO Gdynia Sailing Days

    Nie wszystkie działania na rzecz środowiska wymagają dużych nakładów finansowych. Czasem wystarczy zmienić kilka codziennych nawyków, aby znacząco ograniczyć ilość odpadów podczas regat, treningów czy wydarzeń klubowych.

    Od kilku lat, we współpracy z Zarządem Morskiego Portu Gdynia S.A. (Portem Gdynia), podczas LOTTO Gdynia Sailing Days konsekwentnie wdrażamy rozwiązania, które pomagają zmniejszyć ilość plastiku i uczą uczestników dobrych ekologicznych praktyk. Co ważne – większość z nich nie generuje dodatkowych kosztów, a wręcz ułatwia organizację wydarzenia.

    POSTAW NA WODĘ Z KRANU

    Refil by Port Gdynia na LOTTO Gdynia Sailing Days | fot. Michał Miler/PZŻ

    Jednym z największych źródeł odpadów podczas regat są jednorazowe butelki z wodą. Zamiast kupować kolejne zgrzewki, udostępniliśmy uczestnikom ogólnodostępne punkty z wodą pitną.

    Jak wdrożyć to u siebie?
    Wystarczy wcześniej poinformować uczestników, aby na zajęcia przychodzili z własnym bidonem lub butelką wielokrotnego użytku oraz zapewnić możliwość uzupełnienia wody w klubie.

    Korzyści:
    • mniej plastikowych odpadów,
    • prostsza logistyka,
    • brak problemów z systemem kaucyjnym.

    ZREZYGNUJ ZE STYROBIANU

    Tak to robimy podczas LOTTO Gdynia Sailing Days | fot. Michał Miler/PZŻ

    Podczas większych wydarzeń zwracamy uwagę nie tylko na menu, ale również na sposób podania posiłków. Podczas LOTTO Gdynia Sailing Days korzystamy wyłącznie z biodegradowalnych opakowań oraz drewnianych sztućców.

    Jak wdrożyć to u siebie?
    Już na etapie zamawiania cateringu poproście o wyeliminowanie plastikowych i styropianowych opakowań. Najczęściej nie wiąże się to z wyższymi kosztami, a znacząco ogranicza ilość odpadów pozostających po wydarzeniu.

    ZACHĘCAJ DO PRZYJAZDU ROWEREM

    Bike Hub by Port Gdynia na LOTTO Gdynia Sailing Days | fot. Szymon Sikora/PZŻ

    Nie wszystkie działania proekologiczne dotyczą bezpośrednio wody.
    Jeżeli uczestnicy mieszkają w pobliżu miasteczka regatowego zachęcamy ich do dojazdu rowerem zamiast samochodem.

    Jak wdrożyć to u siebie?
    Wystarczy przygotować bezpieczne miejsce do przypinania rowerów oraz przypominać zawodnikom o tej możliwości w komunikacji. To niewielka zmiana, która ogranicza ruch samochodowy wokół wydarzenia.

    CHCECIE WĘCEJ

    Sprawdźcie działania wspierające ekologię realizowane wspólnie z Ambasadorami PGE Sailing Team Poland oraz naszymi partnerami.

  • Melzacka i Jankowiak drugie w Test Event, triumfują duńskie siostry i norwescy bracia 

    Melzacka i Jankowiak drugie w Test Event, triumfują duńskie siostry i norwescy bracia 

    Zawodniczki Kadry Narodowej PZŻ Aleksandra Melzacka i Sandra Jankowiak (YKP Gdynia/AZS Poznań) zajęły drugie miejsce w klasie 49erFX regat Test Event, które odbyły się w ramach 27. edycji LOTTO Gdynia Sailing Days. Na Zatoce Gdańskiej najlepiej radziły sobie rodzinne duety. Wśród skiffistek triumfowały duńskie siostry Johanne i Andrea Schmidt, w klasie 49er zwyciężyli norwescy bracia Mathias i Markus Berthet. 

    W Test Event rywalizowaliśmy po dość długim, wyjątkowo intensywnym i udanym sezonie. Był to start typowo treningowy, bez specjalnych oczekiwań. Chciałyśmy się jednak pokazać, lubimy też ten akwen, który zawsze potrafi zaskoczyć. Ostatnie dni pokazały, że Gdynia może być bardzo różnorodna. Dzisiaj w pierwszym wyścigu miałyśmy zmienny wiatr od brzegu, a po kilku godzinach pojawiła się bryza, czyli wiatr od morza – powiedziała Sandra Jankowiak. 

    Biało-czerwone to podwójne brązowe medalistki dwóch tegorocznych najważniejszych imprez – majowych Mistrzostw Świata we francuskim Quiberon oraz lipcowych Mistrzostw Europy w Eckernfoerde. W Gdyni musiały uznać wyższość sióstr Schmidt, które w Niemczech zamknęły czołową „10”. Jednocześnie okazały się lepsze od aktualnych wicemistrzyń Starego Kontynentu Francuzek Mathildy Lovadiny i Lou Berthomieu, które były czwarte. Podium uzupełniły Estonki Helen Pais i Helen Ausman. Z kolei bracia Berthet uplasowali się w Mistrzostwach Europy na 11. pozycji. 

    Test Event to generalna próba przed Mistrzostwami Świata World Sailing, które będą jednocześnie pierwszymi i głównymi kwalifikacjami w klasach 49er, 49erFX, Nacra 17 oraz 470 do Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku. Te regaty rozegrane zostaną w przyszłym roku w Gdyni w dniach 22 lipca – 1 sierpnia. Poza nimi ścigać się także będą żeglarze z niepełnosprawnościami oraz w klasie Formula Wing. W Gdyni gościli również przedstawiciele światowej federacji World Sailing, którzy obserwowali przebieg rywalizacji oraz działań organizacyjnych. 

    Test Event World Sailing (LGSD) | fot. Szymon Sikora/PZŻ

    Aleksandra Melzacka zapewnia, że do tych regat, które premiowane są nie tylko medalami, ale także olimpijską przepustką dla krajów, zamierzają jak najlepiej się przygotować. Jako rodowita Gdynianka, która obeznana jest z tym akwenem, przestrzega, że każdego może on zaskoczyć. 

    To trudny akwen z bardzo zmiennym wiatrem od brzegu, dlatego trzeba mieć oczy dookoła głowy. Występują duże szkwały, duże „dziury”, zmiany wiatru mają po 40 stopni, zatem trzeba mieć silną psychikę, aby to wytrzymać. Dzisiaj miałyśmy super warunki, świetną bryzę z północy, falę oraz podmuchy o sile 13 węzłów. Generalnie trzeba jednak być przygotowanym na wszystko. Na silny, słaby, zmienny oraz stały wiatr, na falę i płaską wodę. Ale to dobrze, bo takie różnorodne warunki znakomicie weryfikują żeglarzy – podkreśliła Aleksandra Melzacka. 

    A regaty LOTTO Gdynia Sailing Days powoli zbliżają się o końca. Ich ostatnim i to bardzo mocnym akordem, jeśli chodzi o liczbę uczestników oraz rywalizujących państw, będą mistrzostwa Europy w klasie Optimist. Na starcie stanie aż 292 młodych zawodników z 49 krajów. W tym stawce są dość egzotyczne, jeśli chodzi o żeglarstwo, teamy – Serbia, Meksyk, a nawet Gruzja. 

    Każde państwo może wystawić maksymalnie po siedmiu reprezentantów wśród dziewcząt oraz chłopców i Polska wykorzystała ten limit. W tym gronie znalazł się chociażby Jan Zahuta (YKP Gdynia), który dwa lata temu zwyciężył w Kinder Joy of moving Pucharze Trenerów grupy B, czyli do 13 lat. Te regaty tradycyjnie odbywają się w ramach festiwalu LOTTO Gdynia Sailing Dyas, a triumf w nich stanowi przepustkę do sportowej kariery. 

    Test Event World Sailing (LGSD) | fot. Szymon Sikora/PZŻ

    W tym zawodach najlepsi okazał się chociażby Mikołaj Staniul, który triumfował w 2011 roku, natomiast rok później wygrał Jakub Sztorch. Ci zawodnicy ścigają się razem w klasie 49er, w lipcu wywalczyli w Niemczech srebrny medal Mistrzostw Europy. 

    W 2013 roku Puchar Trenerów trafił z kolei do Michała Krasodomskiego. 11 lat później wystartował on na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w klasie ILCA 7, a w czerwcu był czwarty w mistrzostwach Europy w klasie Finn, które znalazły się w programie LOTTO Gdynia Sailing Days. 

    Mistrzostwa w klasie Optimist rozpoczną się w piątek 24 lipca, a zakończą tydzień później.

  • Włosi Lisa Vucetti i Vittorio Bonifacio Mistrzami Świata Juniorów w klasie 470 

    Włosi Lisa Vucetti i Vittorio Bonifacio Mistrzami Świata Juniorów w klasie 470 

    Po pięciu dniach zmagań poznaliśmy Mistrzów Świata Juniorów w klasie 470. W piątek na najwyższym stopniu podium imprezy, która odbyła się w ramach 27. edycji LOTTO Gdynia Sailing Days, stanęli Włosi Lisa Vucetti i Vittorio Bonifacio. W stawce 55 załóg z 19 krajów 15. miejsce zajęli Agnieszka Pawłowska i Tomasz Lewandowski (ChKŻ Chojnice/AZS AWFiS Gdańsk).  

    Były to pozytywne regaty z lekkim, jeśli chodzi o wynik, niedosytem. Czujemy sportowy głód – przyznali Polacy. 

    W ostatnich latach Zatoka Gdańska, także w ramach żeglarskiego festiwalu LOTTO Gdynia Sailing Days, gościła inne prestiżowe regaty w klasie 470. W 2023 roku były to Mistrzostwa Europy Juniorów, a rok temu Mistrzostwa Świata Seniorów. 

    Od poniedziałku do czwartku żeglarze 10 razy stanęli na starcie, natomiast w piątek 10 czołowych załóg ścigało się w dwóch krótszych wyścigach serii medalowej. Triumfowali Włosi Lisa Vucetti i Vittorio Bonifacio, którzy zanotowali spory progres – w poprzednich Mistrzostwach Świata Juniorów w Mar Menor w Hiszpanii uplasowali się na 11. pozycji. 

    Wyścigi medalowe były bardzo trudne, bo cięliśmy się na żyletki z załogami z Izraela i Francji. Przez ten tydzień towarzyszyły nam przeróżne warunki, od zaledwie dwóch węzłów do 14. Najlepiej czujemy się w umiarkowanym wietrze, kiedy wystawiona jest flaga Oskar i dozwolone jest pompowanie. Przez całe mistrzostwa utrzymywaliśmy w miarę równe pozycje, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. Nie jest to nasz pierwszy medal, ale zdecydowanie najważniejszy – podsumowali zwycięzcy. 

    Tym samym tytułu nie udało się obronić Roy Levy’emu i Ariel Gali – reprezentanci Izraela musieli zadowolić się drugą lokatą, natomiast na najniższym stopniu podium stanęli ubiegłoroczni srebrni medaliści Francuzi Lomane Valade i Julien Bunel. 

    Mistrzostwa Świata Juniorów kl. 470 (LGSD) | fot. Szymon Sikora/PZŻ

    Wśród 55 załóg z 19 krajów były także duety Kadry Narodowej PZŻ. Najlepiej spisali się Agnieszka Pawłowska i Tomasz Lewandowski (ChKŻ Chojnice/AZS AWFiS Gdańsk), którzy zakończyli regaty na 15. miejscu. W zeszłym roku przypadła im 14. lokata. 

    ⁠Naszym ambitnym celem było wygranie tych regat, a realnym zakwalifikowanie się do fazy medalowej. Z tych zawodów wyciągnęliśmy jednak dużo wartościowych rzeczy. W ostatnim czasie nie mieliśmy za wiele okazji do pływania w zagranicznej flocie, bowiem w tym roku skupiliśmy się nad technicznymi aspektami, a jedynym startem poza Polską był Puchar Księżniczki Zofii na Majorce. Pod względem nauki zaliczamy te mistrzostwa na plus, ale jeśli chodzi o wynik, to chciałoby się więcej – stwierdził Tomasz Lewandowski. 

    Aktualni wicemistrzowie kraju seniorów zdradzili, że powinni dopracować pływanie w słabych wiatrach, które stanowiły dla nich spory problem. 

    Połowa wyścigów odbyła się bardzo kiepskich, wręcz granicznych warunkach, przy wietrze o sile pięciu węzłów. Z kolei przy silniejszych wiatrach, jak na początku zawodów, wychodziło, że jesteśmy jedną z szybszych załóg. Uważam, że te mistrzostwa stanowią bardzo dobry prognostyk, wykonaliśmy na wodzie kawał dobrej roboty, a wyniki przyjdą z czasem. Reasumując – były to pozytywne regaty z lekkim, jeśli chodzi o zajęte miejsce, niedosytem. Czujemy sportowy głód – zapewniła Agnieszka Pawłowska. 

    A ten głód biało-czerwoni postarają się zaspokoić w Nidzie, gdzie w przyszłym tygodniu, w podobnej obsadzie, rozegrane zostaną Mistrzostwa Europy Juniorów. Na Litwę Polacy wyjeżdżają już w sobotę o godz. 5 rano. 

    W krótkim odstępie czasu odbędą się dwie najważniejsze w tym sezonie imprezy, zatem zmęczenie będzie narastać. Ten zalewowy i dość płytki akwen ze specyficzną falę przypomina naszą Krynicę Morską, Jesteśmy mocni w warunkach, jakie prognozy zapowiadają w Nidzie. Na pewno poprawimy kilka rzeczy, będziemy dobrze przygotowani i zamierzamy włączyć się do walki o podium – zapowiedział Tomasz. 

    Ponadto Pola Schmidt i Tymon Kosobucki (YKP Gdynia) uplasowali się na 23., Jan Zamojski i Iga Wielczyk  (YKP Gdynia/SSW MOS Iława) na 42., a Danuta Grudzień i Tomasz Matuszewski (SEJK Pogoń Szczecin/CŻ Szczecin) na 45. miejscu. 

    Mistrzostwa Świata Juniorów kl. 470 (LGSD) | fot. Szymon Sikora/PZŻ

    Rozstrzygnięcie Mistrzostw Świata Juniorów w klasie 470 nie oznacza, że to koniec sportowych emocji. W tym tygodniu na Zatoce Gdańskiej jest wyjątkowo barwnie i tłoczno, a to ze względu na liczbę żeglarskich wydarzeń. Odbywają się także regaty Test Event przed Mistrzostwami Świata World Sailing 2027, Inkluzywne Mistrzostwa Europy EUROSAF w klasie Hansa 303 oraz regaty klas Formula Wing i GWA. 

    W europejskim czempionacie, który zakończy się w sobotę, prowadzi Piotr Cichocki, a jedyna kobieta w męskich gronie, członkini Zarządu PZŻ Olga Górnaś-Grudzień (oboje Mega Start Olsztyn) jest szósta. 

    Z kolei w Test Event trzecie miejsce w klasie 49erFX zajmują brązowe medalistki lipcowych Mistrzostw Europy Aleksandra Melzacka i Sandra Jankowiak (YKP Gdynia/AZS Poznań). Koniec tych zmagań zaplanowano na niedzielę. 

  • Mistrzostwa Świata, Mistrzostwa Europy i Test Event w tym tygodniu w Gdyni 

    Mistrzostwa Świata, Mistrzostwa Europy i Test Event w tym tygodniu w Gdyni 

    Zatoka Gdańska po raz kolejny będzie gospodarzem międzynarodowej rywalizacji żeglarskiej. Od wczoraj trwają wyścigi Mistrzostw Świata Juniorów klasy 470, a w dniach 15–19 lipca u wybrzeży Gdyni rozegrane zostaną trzy ważne wydarzenia: Test Event przed Mistrzostwami Świata World Sailing 2027, Inkluzywne Mistrzostwa Europy EUROSAF oraz regaty klas Formula Wing i GWA. 

    Jako pierwsi, już jutro, w środę 15 lipca, rywalizację rozpoczną żeglarze z niepełnosprawnościami oraz zawodnicy klas Formula Wing i GWA. Dzień później na wodach Zatoki Gdańskiej pojawią się także załogi olimpijskich klas 49er i 49erFX, które sprawdzą gdyński akwen przed przyszłorocznymi Mistrzostwami Świata World Sailing. 

    Test Event to kluczowy sprawdzian przed Żeglarskimi Mistrzostwami Świata, które w przyszłym roku odbędą się w Gdyni. Na linii startu między 16 a 19 lipca staną załogi olimpijskich skiffów – 49er i 49erFX, dla których cztery dni ścigania będą okazją do poznania akwenu, jego specyfiki i panujących na nim warunków.  

    Wydarzenie będzie okazją do przetestowania rozwiązań organizacyjnych i technologicznych przed przyszłorocznym czempionatem. Organizatorzy sprawdzą m.in. współpracę z międzynarodowymi i krajowymi zespołami sędziowskimi oraz procedury, które za rok pozwolą sprawnie przeprowadzić wydarzenie z udziałem setek zawodników i członków ekip z całego świata – mówi Piotr Oleksiak, członek zespołu organizacyjnego Mistrzostw Świata 2027.

    Wydarzenie będzie okazją do przetestowania rozwiązań organizacyjnych i technologicznych przed przyszłorocznym czempionatem. Organizatorzy sprawdzą m.in. współpracę z międzynarodowymi i krajowymi zespołami sędziowskimi oraz procedury, które za rok pozwolą sprawnie przeprowadzić wydarzenie z udziałem setek zawodników i członków ekip z całego świata – mówi Piotr Oleksiak, członek zespołu organizacyjnego Mistrzostw Świata 2027.

    Klasa 49er | fot. Robert Hajduk/PZŻ

    Przyszłoroczne Mistrzostwa Świata World Sailing będą pierwszymi seniorskimi mistrzostwami tej rangi organizowanymi w Gdyni. Do miasta przyjadą najlepsi żeglarze i żeglarki świata, którzy powalczą nie tylko o medale, ale również o pierwsze kwalifikacje olimpijskie do Igrzysk w Los Angeles w 2028 roku. To jedno z najważniejszych wydarzeń w światowym żeglarstwie, odbywające się co cztery lata, ustępujące rangą jedynie igrzyskom olimpijskim. 

    Gdynia ma już doświadczenie w organizacji wydarzeń pod egidą World Sailing – w 2019 roku była współgospodarzem Młodzieżowych Mistrzostw Świata, goszcząc około 500 zawodników z 76 państw. Seniorskie mistrzostwa będą jednak wydarzeniem jeszcze większym, przyciągającym światową czołówkę olimpijskiego żeglarstwa.  

    Inkluzywne Mistrzostwa Europy EUROSAF rozegrane zostaną w klasie Hansa 303 – jednej z niewielu konkurencji, w której wspólnie mogą rywalizować zawodnicy pełnosprawni i sportowcy z niepełnosprawnościami. Polska należy do światowej czołówki tej klasy. Członkini Zarządu PZŻ Olga Górnaś-Grudzień jest ubiegłoroczną mistrzynią świata wśród kobiet, zawodnik Kadry Narodowej PZŻ Piotr Cichocki medalistą mistrzostw świata w klasyfikacji Open, a wspólnie wywalczyli również medal mistrzostw świata w rywalizacji załóg dwuosobowych. Klasa Hansa 303 znajdzie się także w programie przyszłorocznych Mistrzostw Świata World Sailing w Gdyni. 

    Klasa Hansa 303 | fot. Robert Hajduk/PZŻ

    Nie zabraknie również widowiska dla kibiców. Formula Wing to jedna z najszybciej rozwijających się konkurencji żeglarskich na świecie, w której zawodnicy ścigają się na deskach z hydroskrzydłami i pompowanymi skrzydłami, osiągając imponujące prędkości i unosząc się nad wodą. Klasa aspiruje obecnie do programu olimpijskiego, a regaty w Gdyni będą jej pierwszym występem na wodach Zatoki Gdańskiej. 

    Obok wyścigów Formula Wing w Gdyni rywalizować będą również zawodnicy konkurencji GWA, którzy zmierzą się w wyścigach wzbogaconych o elementy freestyle’u. Organizatorzy planują rozgrywanie tej części rywalizacji blisko brzegu, dzięki czemu kibice będą mogli z bliska obserwować ich emocjonujące poczynania. 

    Wyścigi finałowego dnia Mistrzostw Świata Juniorów 470 będzie można śledzić na żywo w piątek, 17 lipca na kanale Youtube Polskiego Związku Żeglarskiego, a następnego dnia relacja live obejmie finałowe wyścigi Inkluzywnych Mistrzostw Europy EUROSAF i regat Formula Wing. Transmisja z ostatniego dnia Test Eventu odbędzie się natomiast w niedzielę, 19 lipca. 

    Formula Wing | fot. Robert Hajduk/PZŻ
  • Olimpijczycy, żeglarskie legendy i mistrz świata na jednej trasie. Kolejne regaty LOTTO Gdynia Sailing Days zakończone 

    Olimpijczycy, żeglarskie legendy i mistrz świata na jednej trasie. Kolejne regaty LOTTO Gdynia Sailing Days zakończone 

    Kolejne regaty rozgrywane w ramach LOTTO Gdynia Sailing Days przeszły do historii. Gdynia ponownie pokazała, że potrafi być doskonałym akwenem regatowym – zawodnicy rywalizowali w równym wietrze i na wymagającym zafalowaniu, które dostarczyły sportowych emocji zarówno uczestnikom, jak i kibicom. 

    Na jednej trasie regatowej spotkali się olimpijczycy, legendy gdyńskiego żeglarstwa oraz wielokrotny medalista mistrzostw świata w klasie Micro Piotr Tarnacki. Takie zestawienie doświadczenia, historii i sportowej klasy najlepiej pokazuje wyjątkowy charakter LOTTO Gdynia Sailing Days. 

    Jednym z najważniejszych wydarzeń były Mistrzostwa 10. Dystryktu w klasie Star. Na starcie stanęło kilku wybitnych zawodników, którzy przez lata tworzyli historię polskiego żeglarstwa, a dziś nadal pozostają aktywni na wodzie i współtworzą rozwój tej dyscypliny. 

    Wśród nich znalazła się załoga Polskiego Związku Żeglarskiego. Sternikiem był prezes PZŻ Tomasz Holc, a załogantem dyrektor sportowy PZŻ Dominik Życki. Duet wywalczył drugie miejsce w klasyfikacji regat. 

    Dla obu był to również sentymentalny powrót do klasy, z którą związane są ich olimpijskie kariery. Tomasz Holc dwukrotnie reprezentował Polskę na igrzyskach olimpijskich, a w klasie Star rywalizował podczas igrzysk w Tallinie w 1980 roku. Dominik Życki z kolei był załogantem Mateusza Kusznierewicza podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku. 

    Szczególne uznanie wzbudził także start Czesława Perlickiego – jednej z największych legend gdyńskiego żeglarstwa. Żeglarz, który w tym tygodniu kończy 91 lat, wystartował wraz ze swoim wnukiem i mimo wymagających warunków ukończył połowę rozegranych wyścigów, udowadniając, że żeglarska pasja nie zna wieku. 

    Mistrzostwa Dystryktu 10. kl. STAR (LGSD) | fot. Szymon Sikora/PZŻ

    Klasa Star to dwuosobowa żaglówka kilowa z ponad stuletnią historią. Choć od 2012 roku nie znajduje się już w programie igrzysk olimpijskich, wciąż uchodzi za jedną z najbardziej prestiżowych klas żeglarskich na świecie i przyciąga wybitnych zawodników. Zwycięzcami Mistrzostw 10. Dystryktu zostali Marcin Styborski i Jerzy Sukow. 

    Te regaty były bardzo mocną motywacją dla prezesa Polskiego Związku Żeglarskiego – Tomasza Holca. Dla mnie również, żeby wystartować w tej imprezie i wziąć w niej udział. Muszę przyznać, że było to naprawdę trafione w dziesiątkę. Star jest wyjątkową klasą, która pozwala na to, żeby żeglowali ludzie młodzi i ścigali się z ludźmi bardzo doświadczonymi. To niesamowita radość i zaszczyt brać udział w takiej imprezie – powiedział Dominik Życki, dyrektor sportowy Polskiego Związku Żeglarskiego. 

    Do swojej sportowej przeszłości wrócił również Tomasz Holc. 

    Zakończyliśmy wspaniałe regaty w klasie Star. To klasa, która ma już ponad 100-letnią tradycję. Startowałem w niej na igrzyskach olimpijskich i mistrzostwach świata, dlatego był to dla mnie powrót do czasów, które były wielkim wyzwaniem i niezwykłym przeżyciem. Taki powrót jest niezwykle ciekawy i ogromnie to przeżywam – podkreślił prezes Polskiego Związku Żeglarskiego. 

    Równolegle z rywalizacją klasy Star na wodach Zatoki Gdańskiej ścigały się także klasy 505, Micro oraz O’pen Skiff w ramach Pucharu LOTTO Gdynia Sailing Days. Klasy 505, Star i Micro rywalizowały na jednej trasie regatowej, natomiast zawodnicy O’pen Skiff rozgrywali wyścigi na oddzielnym akwenie. 

    Mistrzostwa Świata Juniorów kl. 470 (LGSD) | fot. Szymon Sikora/PZŻ

    Regaty klasy Star trwały trzy dni, choć wyścigi udało się rozegrać jedynie podczas dwóch z nich z powodu zbyt silnego wiatru pierwszego dnia. Przez dwa dni rywalizowały również załogi klas Micro i O’pen Skiff, natomiast zawodnicy klasy 505 ścigali się przez trzy dni. 

    Jednym z najbardziej widowiskowych momentów regat był ostatni wyścig, rozegrany w nietypowej formule. Sędzia główny Jan Krzyżak podjął odważną decyzję o wspólnym starcie klas 505, Micro i Star na krótkiej trasie regatowej. Metę usytuowano tuż przy główkach portu, dzięki czemu kibice mogli z bliska obserwować emocjonujący finisz. W bezpośredniej rywalizacji najszybsze okazały się załogi klasy 505, natomiast jachty klas Star i Micro dopłynęły do mety w niewielkich odstępach czasu, dostarczając kibicom efektownego zakończenia regat. 

    Pełne wyniki wszystkich klas na stronie events PZŻ:

    Mistrzostwa Dystryktu 10. kl. STAR

    Puchar LOTTO Gdynia Sailing Days kl. Micro i 505

    Puchar LOTTO Gdynia Sailing Days kl. Open Skiff

    Wyniki top 3 poszczególnych klas: 

    O’pen Skiff U13 

    1. Henryk Ignacy Glaza, Fundacja Yacht Klub Junga w Olsztynie 
    1. Alicja Rawicz-Zegrzda, Sopocki Klub Żeglarski 
    1. Helena Stevanovic, Niemcy 

    O’pen Skiff U17 Kobiet 

    1. Zofia Czucha, Miejski Klub Żeglarski ARKA Gdynia 
    1. Monika Lang, Miejski Klub Żeglarski ARKA Gdynia 
    1. Ella Lung, Sopocki Klub Żeglarski 

    O’pen Skiff U17 Mężczyzn 

    1. Tymoteusz Dalszewski, Miejski Klub Żeglarski ARKA w Gdyni 
    1. Vango Szpakowski, Fundacja Akademia Żeglarstwa PRESTIGE w Sopocie 
    1. Franciszek Nizołek, Fundacja Yacht Klub Junga w Olsztynie 

    MICRO 

    1. Piotr Tarnacki, Maciej Grzebita, Piotr Przybylski, 77 Racing Club 
    1. Piotr Kowalewski, Maksymilian Kowalewski, Aleksander Kowalewski, Jacht Klub Wielkopolski w Poznaniu 
    1. Tomasz Szychowiak, Agata Gabrysiak, Łukasz Paszko, Klub Sportowy Mega Start Olsztyn 

    505 Open 

    1. Jan Sibilski, Andrzej Borowiak – Żeglarski Ludowy Klub Sportowy Kiekrz w Poznaniu 
    1. Michał Ruciński, Bartosz Sadowski – Polski Związek Klasy Omega, Uniwersytet Morski w Gdyni 
    1. Paweł Kluczyński, Teofil Nowak – Organizacja Środowiskowa AZS w Poznaniu 

    505 MIX 

    1. Justyna Bunar, Michał Prończuk 
    1. Dawid Garguliński, Anna Zabłocka – Klub Żeglarski Kotwica Tarnobrzeg, Centrum Żeglarskie Szczecin 

    STAR 

    1. Marcin Styborski, Jerzy Sukow 
    1. Tomasz Holc, Dominik Życki 
    1. Piotr Żółtowski, Marek Skoroś 

  • Legendarna klasa Star i młode talenty 470 przejmują Gdynię 

    Legendarna klasa Star i młode talenty 470 przejmują Gdynię 

    Legendy olimpijskiego żeglarstwa i przyszli mistrzowie świata spotkają się w najbliższych dniach w Gdyni. W ramach LOTTO Gdynia Sailing Days na wodach Zatoki Gdańskiej już jutro rywalizację rozpoczną zawodnicy klasy Star – jednej z najbardziej rozpoznawalnych klas w historii żeglarstwa, a od poniedziałku młodzi żeglarze walczący o medale Mistrzostw Świata Juniorów klasy 470

    Na linii startu zobaczymy między innymi prezesa Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasza Holca oraz dyrektora sportowego PZŻ Dominika Życkiego. 

    Od jutra rozpoczynamy wspaniałe regaty klasy Star w ramach LOTTO Gdynia Sailing Days. To klasa z ponad stuletnią tradycją, która przez wiele lat była konkurencją olimpijską. Sam miałem przyjemność startować w niej podczas igrzysk olimpijskich. Mimo że nie jest już klasą olimpijską, wciąż cieszy się ogromną popularnością na całym świecie. W mistrzostwach świata startuje ponad 100 załóg z różnych krajów, dlatego można powiedzieć, że klasa nie tyle się odradza, ile niezmiennie utrzymuje swoją pozycję i liczebność – mówi prezes Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasz Holc. – Podczas Mistrzostw 10. Dystryktu będę miał przyjemność wystartować z Dominikiem Życkim – dodaje prezes. 

    Tomasz Holc wraz ze Zbigniewem Malickim reprezentował Polskę w klasie Star podczas Igrzysk Olimpijskich w Moskwie w 1980 roku, natomiast Dominik Życki startował w tej samej klasie z Mateuszem Kusznierewiczem podczas Igrzysk w Londynie w 2012 roku. 

    Mistrzostwa potrwają do niedzieli, 12 lipca. 

    Tomasz Holc i Dominik Życki przed startem z Mistrzostwach Dystryktu 10. kl. STAR (LGSD) | fot. Michał Miler/PZŻ

    Od poniedziałku, 13 lipca, rywalizację rozpoczną z kolei juniorzy w klasie 470. Do walki o tytuł mistrzów świata stanie 55 załóg z 18 krajów, w tym cztery polskie duety: 

    • Jan Zamojski i Iga Wielczyk (YKP Gdynia / SSW MOS Iława), 
    • Pola Schmidt i Tymon Kosobucki (YKP Gdynia), 
    •  Agnieszka Pawłowska i Tomasz Lewandowski (Chojnicki Klub Żeglarski / KS AZS AWFiS Gdańsk), 
    •  Danuta Grudzień i Tomasz Matuszewski (SEJK Pogoń Szczecin / Centrum Żeglarskie Szczecin). 

    Dla klasy 470 nie będą to pierwsze regaty rozgrywane w Gdyni. Miasto gościło Mistrzostwa Europy Juniorów klasy 470 w 2023 roku, seniorskie Mistrzostwa Świata w ubiegłym roku, a w przyszłym roku te same wody powitają najlepszych żeglarzy świata rywalizujących o kwalifikację do Igrzysk Olimpijskich Los Angeles 2028 podczas Żeglarskich Mistrzostw Świata 2027. Polscy żeglarze dobrze znają tutejszy akwen i panujące na nim warunki. 

    Akwen w Gdyni można uznać za dość nieprzewidywalny, zwłaszcza przy wietrze wiejącym od lądu. Nie ma tu wielu stałych schematów, choć zawodnicy zwracają uwagę między innymi na efekt dyszy przy klifie. Z kolei przy wietrze od morza czy z północy można liczyć na bardzo dobre warunki i ciekawą falę, która sprzyja ściganiu w typowo morskich warunkach – mówi zawodnik Kadry Narodowej PZŻ Tomasz Lewandowski. – To nasz ostatni sezon juniorski, dlatego celujemy w najwyższe miejsca i chcemy wygrać te regaty – dodaje. 

    Podczas mistrzostw rywalizować będą zawodnicy w kategoriach wiekowych U24 i U21. 

    W ostatnich latach poziom rywalizacji w stawce juniorskiej bardzo się podniósł. Najlepsi juniorzy coraz częściej przebijają się do czołówki złotej grupy w rywalizacji seniorskiej. Oczywiście seniorzy nadal mają większe doświadczenie, ale do floty dołączyło wiele bardzo mocnych załóg, dlatego poziom ścigania będzie naprawdę wysoki – mówi Agnieszka Pawłowska. 

    Rywalizacja rozpocznie się wyścigami kwalifikacyjnymi zaplanowanymi na 13 i 14 lipca. Następnie, w dniach 15–16 lipca, rozegrane zostaną wyścigi finałowe. Ostatnie wyścigi Mistrzostw odbywające się w sobotę 17 lipca będą transmitowane na żywo na kanale YouTube Polskiego Związku Żeglarskiego. 

    Agnieszka Pawłowska i Tomasz Lewandowski kl. 470 | fot. Bartosz Modelski/PZŻ
  • Dziewczynka wygrywa Puchar Trenerów Oficjalny Kalendarz Imprez Żeglarskich

    Dziewczynka wygrywa Puchar Trenerów Oficjalny Kalendarz Imprez Żeglarskich

    Barbara Maciejewska (KS Spójnia Warszawa) zapisała się w historii Pucharu Trenerów Grupy B w klasie Optimist. Młoda żeglarka jako pierwsza w historii regat stanęła na najwyższym stopniu podium klasyfikacji generalnej. 

    Tegoroczna edycja Pucharu Trenerów upłynęła pod znakiem zmiennych i wymagających warunków atmosferycznych. Niemal 200 młodych żeglarek i żeglarzy stanęło na linii startu, jednak udało się rozegrać jedynie dwa z trzech zaplanowanych dni wyścigowych. Ze względu na zbyt silny wiatr, osiągający prędkość nawet kilkudziesięciu węzłów, ostatniego dnia Sędzia Główna Barbara Grabasz podjęła decyzję o pozostawieniu zawodników na brzegu. Zamiast wyścigów na wodzie rozegrano sztafetę, w której z czasem 00:55,99 triumfował zespół „Nie Wiem” w składzie: Adam Drawikowski, Maksymilian Dryzner, Tadeusz Kuczyński, Kuba Jamioła, Olga Traczyk oraz zawody w przeciąganiu liny, które zwyciężyła reprezentacja klubu Nauticus Olsztyn w składzie: Tymon Wiśniewski, Olek Bownik, Ola Grochowska, Igor Ignaszak i Mikołaj Kubuj. 

    Puchar Trenerów jest świetnym miejscem i łącznikiem młodego żeglarza z grupy B do tego, żeby spróbować akwenu morskiego, zatokowego, bezpiecznego, ze świetną organizacją, z dużą flotą na wodzie i ze świetnymi startami – mówi Dominik Schutta Prezydent Polskiego Stowarzyszenia Klasy Optimist. 

    Siła wiatru nie była jednak jedynym wyjątkowym elementem tegorocznych regat. Po raz pierwszy w historii Pucharu Trenerów zwycięstwo odniosła dziewczynka – i to z niemałą przewagą punktową. Dzięki bardzo równemu pływaniu Barbara Maciejewska zgromadziła na swoim koncie zaledwie 13 punktów. Drugi w klasyfikacji był reprezentant Niemiec, Alexander Wallentin, który zdobył ich 24. Na trzecim miejscu rywalizację zakończył Jan Kęsik (YKP Gdynia). 

    Puchar Trenerów Optimist (LGSD) | fot. Michał Miler/PZŻ

    Występ młodej zawodniczki pokazał, że w ścisłej czołówce mieszanej floty jest również miejsce dla dziewcząt. W siedmiu wyścigach rozegranych w złotej grupie Barbara tylko raz ukończyła rywalizację poza pierwszą trójką. Za zwycięstwo otrzymała przechodni puchar z wygrawerowanym napisem „Nadzieja Polskiego Żeglarstwa”. Od ubiegłego roku przyznawane jest również trofeum dla najlepszej zawodniczki, które w tym roku także trafiło do Barbary. 

    Nie jest to wyróżnienie przyznawane przypadkowo. Historia Pucharu Trenerów pokazuje, że wielu jego laureatów w kolejnych latach wyrastało na czołowych polskich żeglarzy i reprezentantów Kadry Narodowej Polskiego Związku Żeglarskiego. W gronie dotychczasowych zwycięzców znajdują się między innymi mistrzowie Europy w klasie 49er – Mikołaj Staniul, triumfator regat w 2011 roku, oraz Jakub Sztorch, który zwyciężył rok później. W 2013 roku po wygraną sięgnął z kolei Michał Krasodomski – olimpijczyk z Paryża z 2024 roku w klasie ILCA 7. 

    Mieliśmy zarówno słaby, jak i bardzo mocny wiatr. Pierwszego dnia udało się rozegrać cztery wyścigi, a drugiego dwa. Było bardzo fajnie – dużo adrenaliny, choć podczas flauty bywało też nieco spokojniej – mówi zawodnik brązowej grupy Konrad Luty (UKS Żeglarz). – Nie poszło mi najlepiej, ale też nie najgorzej. Przyjechałem tu po raz pierwszy, aż z Wrocławia i bardzo się z tego cieszę. Było warto – podsumowuje młody żeglarz. 

    Puchar Trenerów Optimist Grupy B to jednak znacznie więcej niż tylko regaty. To także przestrzeń do kultywowania wartości, które w sporcie są najważniejsze – uczciwości, wzajemnego szacunku, pomocy innym oraz odpowiedzialności za środowisko naturalne. Co roku zawodnicy i trenerzy mogą zgłaszać osoby i zachowania, które ich zdaniem zasługują na szczególne wyróżnienie. 

    Puchar Trenerów Optimist (LGSD) | fot. Michał Miler/PZŻ

    W tym roku specjalną nagrodą Fair Play uhonorowana została Aleksandra Wawrzyńska z Międzyszkolnego Klubu Żeglarskiego w Żninie. Zaledwie dwie minuty przed startem Ola zauważyła, że zawodnik Leon wywrócił się, i pomogła mu pozbierać rzeczy, które wpadły do wody. Jej reakcja pokazuje, że nawet w samym środku sportowej rywalizacji zawsze jest miejsce na życzliwość i pomoc drugiej osobie, nawet jeśli jest ona naszym przeciwnikiem. To właśnie jest prawdziwy duch fair play. 

  • ILCA z medalami Mistrzostw Polski w Sprincie 

    ILCA z medalami Mistrzostw Polski w Sprincie 

    Pierwsze 12 dni 27. edycji LOTTO Gdynia Sailing Days dobiegły końca. W tym czasie na wodach Zatoki Gdańskiej wyłoniono mistrza Europy klasy Finn, mistrzów Polski w Sprincie w klasach ILCA oraz zwycięzców Pucharu Miasta Gdyni w klasach ILCA. 

    Między 20 a 28 czerwca na wodach Zatoki Gdańskiej rywalizowali zawodnicy klasy Finn. Mistrzem Europy został Holender Martijn Van Muyden. Michał Krasodomski (KS AZS AWFiS Gdańsk) zwyciężył w kategorii U29, Miłosz Michalak (YKP Gdynia) wywalczył złoty medal w kategorii U23, a Maciej Filipiak (JK Kotwica Tarnobrzeg) zdobył brązowy medal w tej samej kategorii. 

    Po mistrzowskiej rywalizacji w klasie Finn przyszła pora na zawodników klas ILCA 4, ILCA 6 i ILCA 7. To wyjątkowe i uniwersalne klasy, w których zawodnicy ścigają się na identycznych kadłubach, wykorzystując jedynie różne wielkości ożaglowania. W klasie ILCA 4 używany jest żagiel o powierzchni 4,7 m², w klasie ILCA 6 – 5,76 m², natomiast w klasie ILCA 7 – 7,06 m². 

    ILCA 6 i ILCA 7 to klasy olimpijskie – odpowiednio kobieca i męska. ILCA 4 stanowi natomiast klasę przygotowawczą dla młodych żeglarzy stawiających pierwsze kroki w tej jednoosobowej konkurencji. Na jachtach klasy ILCA ścigają się zarówno zawodnicy poniżej 16. roku życia, jak i doświadczeni dorośli żeglarze. 

    Jako pierwsze rozegrano Mistrzostwa Polski w Sprincie – regaty charakteryzujące się krótkimi i dynamicznymi wyścigami, przeznaczone dla zawodników do 19. roku życia. Sprinty różnią się od innych regat nie tylko długością wyścigów. Mistrzostwa trwały zaledwie dwa dni, co w połączeniu z dość słabym wiatrem sprawiło, że rywalizacja była niezwykle intensywna. 

    Regaty klas ILCA po raz kolejny pokazały, że Gdynia jest miejscem, w którym swoją drogę rozwijają zarówno przyszli mistrzowie, jak i doświadczeni zawodnicy. Cieszy nas, że podczas LOTTO Gdynia Sailing Days mogliśmy gościć młodych żeglarzy rywalizujących w Mistrzostwach Polski w Sprincie oraz uczestników Pucharu Miasta Gdyni. Takie wydarzenia nie tylko promują sport i aktywny styl życia, ale również budują żeglarską tradycję naszego miasta i zachęcają kolejne pokolenia do wyjścia na wodę – powiedział Tadeusz Szemiot, Przewodniczący Rady Miasta Gdyni. 

    Flota ILCA 4 (LGSD) | fot. Michał Miler/PZŻ

    Wyniki Mistrzostw Polski w Sprincie klas ILCA: 

    Klasa ILCA 4 – kobiety 

    1. Lila Klewenhagen (Organizacja Środowiskowa AZS w Poznaniu) 
    1. Barbara Maruszczak (Fundacja Olsztyński Klub Żeglarski) 
    1. Mila Faust (Miejski Klub Żeglarski Arka Gdynia) 

    Klasa ILCA 4 – mężczyźni 

    1. Jerzy Rułka (Yacht Klub Polski Gdynia) 
    1. Piotr Malitowski (LOK Klub Wodny Garland w Pyskowicach) 
    1. Wojciech Gralak (Centrum Żeglarskie w Szczecinie) 

    Klasa ILCA 6 U17 – kobiety 

    1. Patrycja Jałoszyńska (Klub Żeglarski Nysa) 
    1. Maja Dębicka (Poznański Klub Morski LOK im. kpt. A. Białoszyńskiego) 
    1. Kalina Czajkowska (Organizacja Środowiskowa AZS w Poznaniu) 

    Klasa ILCA 6 U17 – mężczyźni 

    1. Maksymilian Kajdy (Uczniowski Klub Sportowy FIR w Warszawie) 
    1. Maksymilian Flaczyński (Żeglarski Międzyszkolny Klub Sportowy w Poznaniu) 
    1. Maciej Paderewski (Toruński Klub Żeglarski) 

    Klasa ILCA 6 U19 – kobiety 

    1. Hanna Rogowska (Chojnicki Klub Żeglarski) 
    1. Martyna Seroka (Żeglarski Ludowy Klub Sportowy Kiekrz w Poznaniu) 
    1. Nina Mirowska (KU AZS Uniwersytetu Warszawskiego) 

    Klasa ILCA 6 U19 – mężczyźni 

    1. Piotr Trella (Miejski Klub Żeglarski Arka Gdynia) 
    1. Ignacy Pośpieszny (Organizacja Środowiskowa AZS w Poznaniu) 
    1. Michał Godlewski (Międzyszkolny Klub Sportowy Dwójka w Warszawie) 

    Klasa ILCA 7 U19 – mężczyźni 

    1. Jan Rohde (Stowarzyszenie Sportów Wodnych Iława) 
    1. Maciej Dudek (Nauticus Yacht Club Olsztyn) 
    1. Maksymilian Luto (Nauticus Yacht Club Olsztyn) 

    W poniedziałek, 29 czerwca, rozpoczął się natomiast Puchar Miasta Gdyni, również rozgrywany w klasach ILCA 4, ILCA 6 i ILCA 7. Część zawodników rywalizujących wcześniej w Sprintach wyjechała już do Grecji, gdzie przygotowują się do Mistrzostw Europy Juniorów klasy ILCA 6. Mimo to na starcie Pucharu Miasta Gdyni stanęło aż 140 żeglarzy i żeglarek, w tym wielu zawodników Kadry Narodowej Polskiego Związku Żeglarskiego. 

    Puchar Miasta Gdyni ILCA (LGSD) | fot. MIchał Miler/PZŻ

    Po kilku dniach słabego wiatru uczestników przywitały prawdziwie żeglarskie warunki. Przez pierwsze dwa dni regat wiatr utrzymywał się na poziomie kilkunastu węzłów, a rywalizacji towarzyszyła fala. Ostatniego dnia pogoda nieco się zmieniła. Mimo słabszego wiatru udało się rozegrać po jednym wyścigu każdej floty. 

    Warunki podczas Sprintów były zdecydowanie słabowiatrowe – Komisja Regatowa walczyła o to, aby udało się rozegrać komplet wyścigów. Podczas Pucharu Miasta Gdyni wiatr był z kolei mocniejszy, ale dość zmienny. Bardzo dobrze żeglowało mi się na fali. Była długa i duża, co jest charakterystyczne dla tego akwenu. Ostatniego dnia udało się rozegrać tylko jeden wyścig, więc trochę szkoda. Myślę, że wielu zawodników liczyło na więcej, ale warunki pozwoliły nam tylko na tyle – podsumowała regaty zwyciężczyni w kategorii ILCA 6 kobiet, Martyna Seroka (ŻLKS Kiekrz w Poznaniu). 

    Choć warunki były zgoła różne Martyna dwukrotnie stanęła na podium. 

     

    Na Sprintach wiedziałam, że jeśli dobrze poprowadzę łódkę pod względem technicznym, będę szybka. Kluczowe były przede wszystkim manewry – wejścia na boje i sprawnie wykonywane zwroty, ponieważ wyścigi były znacznie krótsze niż w standardowym formacie regat. Z kolei podczas Pucharu Miasta Gdyni, szczególnie w pierwszych dniach, najważniejsze było odpowiednie dociśnięcie i wybalastowanie łódki. Tutaj decydowała przede wszystkim fizyczność. Warunki były zupełnie inne niż podczas Sprintów i można powiedzieć, że się odwróciły – Puchar Miasta Gdyni był zdecydowanie bardziej silnowiatrowy – dodała Seroka.

    Zwycięzcą klasy ILCA 4 został Jerzy Rułka (Yacht Klub Polski Gdynia). W klasie ILCA 6 triumfował Wojciech Wójcik (Towarzystwo Sportowe Kuźnia Rybnik), natomiast w klasie ILCA 7 najlepszy okazał się Jacek Kalinowski (Stowarzyszenie Europ Jacht Klub Pogoń Szczecin). 

  • Krasodomski: zawsze ciągnęło mnie do Finna, ale urodziłem się za późno 

    Pierwsza odsłona 27. edycji LOTTO Gdynia Sailing Days za nami – w sobotę rozdano medale w Mistrzostwach Europy w klasie Finn. W stawce 98 żeglarzy z 19 krajów triumfował Holender Martijn van Muyden, a czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej oraz pierwsze w kategorii U29 zajął Michał Krasodomski

    Marzyłem, aby wystartować w tej klasie na Igrzyskach Olimpijskich. Niestety, urodziłem się za późno – powiedział zawodnik KS AZS AWFiS Gdańsk. Trzeci w U29 oraz pierwszy w U23 był Miłosz Michalak (YKP Gdynia). 

    Nie były to łatwe regaty. Cierpliwość 98 zawodników z 19 krajów wystawiona została na ciężką próbę, bowiem do piątku z ośmiu zaplanowanych wyścigów zdołano przeprowadzić zaledwie trzy – dwa we wtorek oraz jeden w środę. W dwóch kolejnych dniach nie rozegrano żadnego. 

    I dlatego noc z piątku dla sobotę była dla żeglarzy wyjątkowo krótka, bowiem w tej „kryzysowej” sytuacji Sędzia Główny zawodów podjął radykalną decyzję. W sobotę Michał Jodłowski pierwszy start zaordynował już o godzinie 6.30, a to znaczy, że żeglarze musieli zejść na wodę godzinę szybciej. Dzięki temu udało się rozegrać trzy wyścigi. 

    Do tej pory mieliśmy bardzo trudne warunki wiatrowe, aura nie dopisywała, natomiast na sobotę prognoza była bardziej optymistyczna. Wskazywała na wiatr pomiędzy 5 a 11 i postanowiliśmy to wykorzystać. Muszę jednak przyznać, że w żadnej roli nie rozpoczynałem tak szybko zawodów. Jako sędzia puszczałem wyścigi bodajże o godz. 7.30, jako zawodnik zaczynałem ściganie o 8 na Gardzie, ale wynika to także ze specyfiki tego akwenu – wyjaśnił arbiter i były zawodnik w klasie Finn. 

    Mistrzostwa Europy kl. FINN (LGSD) | fot. Robert Deaves

    Po trzech wyścigach Krasodomski był drugi, ale nie zdołał utrzymać wysokiej lokaty. Po dwóch sobotnich startach spadł na trzecią pozycję, w trzecim przypłynął na metę na 23. miejscu i ostatecznie uplasował się tuż za podium. Jednocześnie wygrał rywalizację w kategorii wiekowej U29. 

    Jestem bardzo szczęśliwy. Przystępując do regat moim celem była pierwszy trójka w U29, zatem zrealizowałem go lepiej niż zakładałem. Z kolei w kategorii Open myślałem o czołowej „15”, ale po pierwszym dniu, kiedy prowadziłem, musiałem zrewidować ten plan i przestawić się na pierwszą trójkę. Do podium zabrakło niewiele. Dzisiaj mieliśmy bardzo kręcący wiatr od brzegu, cały czas szedł w prawo i co chwila przestawialiśmy boje. Rozegraliśmy połowę regat, dużo się działo i bardzo łatwo było spaść na odlegle miejsce. Doświadczeni zawodnicy lepiej odnaleźli się w zmianach wiatru, ale też miałem dobre momenty, dzięki czemu utrzymałem się w czołówce. Jestem zadowolony z czwartej pozycji – zapewnił Michał. 

    23-letni żeglarz nie może wykazać się zbyt dużym obyciem w tej klasie. Wcześniej startował w klasie ILCA 7, był także członkiem Kadry Narodowej Polskiego Związku Żeglarskiego na Igrzyska Olimpijskie w 2024 roku w Paryżu. 

    Zdradził, że po raz pierwszy wsiadł do Finn w maju podczas Pucharu PZŻ w Krynicy Morskiej. 

    Zszedłem na wodę na godzinę przed regatami, które potraktowałem treningowo jako przygotowanie do tych mistrzostw. Ta łódka jest technicznie zbliżona do klasy ILCA. Ma więcej różnych regulacji i dodatków, ale baza techniki jest podobna, zatem łatwo było przełożyć moje doświadczenie z Lasera oraz innych łódek, na których żegluję, czyli RS21 oraz katamaranie GC32 – stwierdził.

    Przed startem w Gdyni Michał przez kilka dni trenował z Piotrem Kulą i Bartoszem Szydłowskim, którzy dali mu sporo wartościowych wskazówek. 

    Bartek to mistrz Polski, ale z udziału w tej imprezie wykluczyły go problemy zdrowotne. Pożyczył mi jednak swoją łódkę, pełnił także rolę mojego trenera. A bezpośrednio do startu w Gdyni namówił mnie Michał Gonciarz, który w zeszłym roku w Neapolu był drugi, ale teraz wyeliminowała go kontuzja. Szkoda, że nie mieliśmy okazji, aby razem się pościgać, bo to naprawdę były super regaty. Nie pamiętam jedynie, abym tak szybko rozpoczął zawody jak dzisiaj. Czułem się tak jakbym wstawał na samolot na 6 rano, ale najważniejsze, że przyszedł wiatr. To była bardzo dobra decyzja sędziego – ocenił. 

    Finn to najstarsza klasa, na której żeglarze ścigali się na Igrzyskach. Zadebiutowała w 1952 roku w Helsinkach, w sumie znajdowała się w olimpijskim programie w 18 kolejnych imprezach, a po raz ostatni rozdano w niej medale w 2021 roku w Tokio. 

    Mistrzostwa Europy kl. FINN (LGSD) | fot. Robert Deaves

    Dwa olimpijskie krążki zdobył Mateusz Kusznierewicz – złoty w 1996 roku w Atlancie oraz brązowy osiem lat później w Atenach. 

    Ta łódka bardzo mi się podoba, zawsze mnie do niej ciągnęło i od dziecka marzyłem, żeby wystartować w niej na Igrzyskach Olimpijskich. Niestety, trochę się z nią rozminąłem, bo za późno się urodziłem. Ale wrócę do Finna. Nie mogę teraz powiedzieć w jakich okolicznościach, ale planuję wziąć udział w kolejnych regatach – przyznał. 

    Krasodomski miał już okazję startować w Gdynia Sailing Days. W 2013 roku jako 10-letni zawodnik YKP Gdynia triumfował w klasie Optimist w Pucharze Trenerów grupy B. 

    Cieszy mnie, że jeden z największych żeglarskich festiwali w tej części kontynentu stale się rozwija. Teraz trwa sześć tygodni, bardzo dużo się dzieje, jest wiele klas, a wszystko zakończą Mistrzostwa Europy w klasie Optimist – podkreślił. 

    Gdynia była poprzednio gospodarzem mistrzostw Europy w klasie Finn w 2020 roku. Sześć lat temu zwyciężył Zsombor Berecz, którego trenerem był Kusznierewicz. Rok później na Igrzyskach w stolicy Tokio Węgier zajął drugie miejsce. 

    W tej edycji na Zatoce Gdańskiej najlepiej radził sobie Holender Martijn van Muyden, który wyprzedził ubiegłorocznego złotego medalistę z Neapolu Francuza Valeriana Lebruna oraz swojego rodaka Petera Peeta. 

    W kategorii U29 za Krasodomskim sklasyfikowani zostali Fin Lars Habermacher oraz Miłosz Michalak (YKP Gdynia). Ten ostatni wygrał rywalizację w kategorii U23, a poza nim na podium stanęli Niemiec Niclas Perband i najmłodszy uczestnik mistrzostw 18-letni Maciej Filipiak (Kotwica Gdynia). 

    W ramach 27. LOTTO Gdynia Sailing Days zaplanowano 12 różnych regat, w tym cztery rangi mistrzowskiej. Impreza zakończy się 31 lipca, a kolejnym jej akordem będą Mistrzostwa Polski w sprincie oraz Puchar Miasta Gdyni w klasie ILCA.