
Piotr Cichocki nie zwalnia tempa. 66-letni żeglarz wywalczył dwa złote medale w Inkluzywnych Mistrzostwach Europy EUROSAF w klasie Hansa 303 Single i Double, które odbyły się w ramach 27. edycji LOTTO Gdynia Sailing Days. Szósta indywidualnie była jedyna kobieta w tym gronie Olga Górnaś-Grudzień.
Uczestników nie startowało może za wielu, ale na Zatoce Gdańskiej ścigała się cała światowa czołówka - podkreślił triumfator.
W środę i czwartek żeglarze rywalizowali indywidualnie, w piątek i sobotę ścigały się załogi dwuosobowe. Piotr Cichocki (Mega Start Olsztyn) okazał się najlepszy w obu konkurencjach – w Double jego załogantką była Karolina Dampc.
W Mistrzostwach Europy złotych medali na pewno mam kilkanaście, ale nie wiem, który to był dokładnie tytuł. Na pewno 21 razy stanąłem na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Świata. W Gdyni nie ścigaliśmy się zbyt długo, natomiast zwłaszcza w piątek mieliśmy świetne warunki. Było sporo wiatru oraz wysoka na 1,5 metra fala – zrelacjonował Cichocki.
Drugi indywidualnie był Portugalczyk Joao Pinto, a trzeci Francuz Gauthier Bril. Z kolei w Double srebrny medal wywalczyli Michał Dżugan i Patrycja Klakla, a brązowy Francuzi Bril i Nicolas Lelu.

Indywidualnie nie startowało za wielu uczestników, bo ścigało się 16 łódek, jednak w Gdyni, poza jednym Australijczykiem, zameldowała się cała światowa czołówka. Rywalizowała sama elita. Teraz spotkamy się na początku października w Mistrzostwach Europy, ale „zamkniętych”, tylko dla żeglarzy z niepełnosprawnościami, w Barcelonie, a w październiku w Mistrzostwach Świata w Portimao – zdradził złoty medalista.
Jedyna kobieta w tym gronie Olga Górnaś-Grudzień (Mega Start Olsztyn) uplasowała się na szóstej pozycji.
Z reguły w tego typu regatach kobiety startują razem z mężczyznami, ale mają osobną klasyfikację. W Gdyni byłam jedyną kobietą i cieszę się, że miałam okazję rywalizować z chłopakami, ze ścisłą światową czołówką. Jestem bardzo zadowolona ze swojej dyspozycji i zajętego miejsca, które mocno mnie podbudowało. W tych mistrzostwach nie było przypadkowych osób – zapewniła członkini Zarządu PZŻ.
W parze z Tomaszem Makarukiem zajęła ósme miejsce. Zdradziła, że w doborze załoganta duże znaczenie miała waga.
Ja, jako najlżejsza w stawce, wzięłam najcięższego żeglarza. W tej małej łódce ciężko się pływa w parze. Jest ciasno, „intymnie”, a przecież trzeba operować joystickiem, robić zwroty i pływać. Dzisiaj zmieniliśmy się stronami, bo nic nie widziałam i nie mogłam dobrze wystartować. Łódka jest natomiast bardzo dzielna i bezpieczna, co w kontekście żeglujących w niej osób jest szczególnie ważne. Ma ciężki miecz, ważący ponad 33 kg, zatem nawet jeśli nabierze się dużo wody to kadłub i tak wstanie – wyjaśniła.
W sobotę zakończono także rywalizację w regatach Test Event w klasie Formula Wing. Triumfowali Czeszka Klara Chalupnikova i Kosta Gladiadis z Nowej Zelandii. W stawce 24 zawodników z 14 krajów Ambasador PGE Sailing Team Poland Kamil Manowiecki był piąty, a w gronie 15 żeglarek z 10 państw na siódmej pozycji zakończyła zawody Blanka Jerzełkowska (oboje SKŻ Sopot).
14-letnia zawodniczka wygrała dodatkowy wyścig, tzw. Golden Ticket, dzięki czemu zakwalifikowała się do ćwierćfinału. W kolejnym starcie doszło do rodzinnej konfrontacji, z której Blanka także wyszła obronną ręką – okazała się jednak lepsza nie tylko od swojej mamy Pauliny Ziółkowskiej (SKŻ Sopot), ale także od trzech innych konkurentek i zameldowała się w półfinale. Ostatecznie młoda Sopocianka zajęła siódmą lokatę.
Z kolei niedziela będzie ostatnim dniem regat Test Event – to generalna próba przed Mistrzostwami Świata World Sailing 2027, które również odbędą się w Gdyni. Druga w klasie 49erFX jest załoga Kadry Narodowej PZŻ Aleksandra Melzacka i Sandra Jankowiak (YKP Gdynia/AZS Poznań). Ten duet wywalczył niedawno w Niemczech brązowy medal Mistrzostw Europy.
