Radosław Furmański nie chce oddać złotego medalu

Po pierwszym dniu rozgrywanych w ramach regat Volvo Gdynia Sailing Days mistrzostw Polski w olimpijskiej klasie RS:X liderem jest broniący tytułu Radosław Furmański. – W piątek nic nie zostało jeszcze rozstrzygnięte. Zamierzam nadal dobrze żeglować, bo nie chce oddać złotego medalu - zapowiedział deskarz DKŻ Dobrzyń nad Wisłą.

W piątek Furmański wygrał dwa wyścigi, a w trzecim starcie był drugi. - Niewiele brakowało, abym triumfował także w ostatnim starcie, w którym dosłownie o włos przegrałem z Piotrkiem Myszką. Dużo się jednak działo, bo w tych wyścigach nie prowadziłem od startu do mety i generalnie była ostra jazda z chłopakami. To był dla mnie udany dzień, ale przed nami jeszcze sześć wyścigów i kwestia mistrzowskiego tytułu jest sprawą otwartą. Mam nadziej, że w kolejnych startach zaprezentuję równie dobrą dyspozycję, bo nie chcę oddać złotego medalu - zapewnił 23-letni deskarz, który w trzech ostatnich krajowych championatach stawał na najwyższym stopniu podium.

Przed mistrzostwami Polski Furmański razem z Myszką trenował na włoskim jeziorze Garda, na którym pod koniec września zaplanowano mistrzostwa świata. Teraz ich drogi rozejdą się, bo reprezentant AZS AWFiS Gdańsk razem z Pawłem Tarnowskim (SKŻ Ergo Hestia Sopot) wybiera się do Japonii, gdzie w dniach 15-22 sierpnia odbędzie się Olympic Test Event. – Ja z kolei wracam nad Gardę. Będę tam trenował z innymi zawodnikami, głównie z liczną reprezentacją Izraela. Na miejscu będą też Francuzi oraz Włosi. We wrześniu, przed mistrzostwami świata, jeszcze raz udamy się nad Gardę. Będą to dla nas drugie z trzech zaplanowanych krajowych eliminacji do przyszłorocznych igrzysk, które raczej nie zapewnią nikomu olimpijskiego paszportu, bo to przecież jest sport, ale mogą bardzo dużo podpowiedzieć – zauważył.

Na drugiej pozycji w mistrzostwach plasuje się Myszka, a na trzeciej Tarnowski. Regaty zakończą się w niedzielę. W planie jest rozegranie dziewięciu wyścigów.